sobota, 27 grudnia 2008

Komisja rewizyjna sprawdzi


W trakcie ostatniej sesji rady Miasta i Gminy Zagórz (22 grudnia br.) radny Kacper Kuzio (na zdjęciu obok) zawnioskował o sprawdzenie przez komisję rewizyjną rady miejskiej zgodności z prawem transakcji nabycia i sprzedaży przez Gminę Zagórz wybranych gruntów. W pierwszym wypadku chodzi o dokonane w 2007 roku nabycie od PKP S.A. z siedzibą w Warszawie prawa wieczystego użytkowania trzech znajdujących się w Zagórzu nieruchomości o łącznej powierzchni 0,1755 ha (17 arów) w zamian za zaległości podatkowe z tytułu podatku od nieruchomości stanowiącego dochód budżetu gminy. Rzeczoznawca majątkowy wycenił prawo wieczystego użytkowania wspomnianych wyżej działek na łączną kwotę 119 694, 20 zł, co daje stawkę 7040 zł/ar.
Jednocześnie komisja rewizyjna prześwietli okoliczności sprzedaży przez Gminę Zagórz na rzecz sanockiej firmy "Nafta - Gaz - Serwis", 2,9 - hektarowej nieruchomości położonej na terenie zasławskiej podstrefy ekonomicznej. Sanoccy "nafciarze" zapłacili za tę niezwykle atrakcyjną parcelę jedyne 367 000 zł. Tu relacja areału do ceny zakupu daje wartość 1265,5 zł/ar. Ta zawarta w listopadzie 2007 roku, niezwykle korzystna dla nabywcy transakcja doszła do skutku po tym, jak członkowie gminnej komisji przetargowej nie dopuścili do udziału w licytacji przedstawicieli międzynarodowego koncernu Freudenberg, który chciał na terenie zagórskiego Zasławia zainwestować 10 000 000 EUR w budowę fabryki uszczelek gumowych. Zakład miał rozpocząć produkcje w trzecim kwartale 2008 roku dając na początek pracę 100 osobom. Docelowa wielkość zatrudnienia miała osiągnąć poziom 225 osób przy nakładach inwestycyjnych sięgających nawet 20 000 000 EUR. Ostatecznie do realizacji tych planów nie doszło. Dlaczego? Tajemnicze i budzące liczne kontrowersyjne okoliczności przywołanych tu wydarzeń w znakomitym tekście pod wymownym tytułem..."Wielka klapa" na łamach jednego z ubiegłorocznych numerów "Tygodnika Sanockiego" przedstawiła red. Jolanta Ziobro. Polecając lekturę wspomnianego artykułu (kliknij tu) - zapraszam do dyskusji. Do sprawy powrócimy.

11 komentarzy:

  1. To jest skandal! Ponad 7000 zł za ar?!? Burmistrza chyba zdrowo porąbało. Który normalny gospodarz zapłaciłby tyle za ar gruntu. To jest skrajna niegospodarność!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przekręt szyty grubymi nićmi. Przecież widać po tych cyfrach że coś tu nie gra. Nie trzeba być ekonomistą czy księgowym żeby stwierdzić że sprawa tych działek śmierdzi na odległość. Płacenie takich sum za działki w naszej gminie to jak już ktoś powiedział niegospodarność. I bardzo dobrze że w końcu ktoś się tym zajął.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka pytan:
    1. Jaka byla powiezchnia poszczegolnych trzech dzialek i ich status prawny (budowlane, rolne, przemyslowe) ?
    2. O ile obnizono wycene z tytulu wieczystego uzytkowania a nie prawa wlasnosci tych dzialek?
    3.Jaki miala status prawny dzialka 2,9 ha na zaslawiu?
    4.O ile w wycenie podwyzszono wartosc dzialki z tytulu jej usytulowania w specjalnej strefie ekonomicznej co daje nabywcy dodatkowe korzysci z tytulu zwolnien podatkowych?
    5. Czy zastosowano specjalne kryteria wymagane od inwestorow w specjalnych strefach ekonomicznych (m.in. wielkosc nakladow inwestycyjnych - z tego co wiem to sa okreslone minima,ilosc utworzonych miejsc pracy, czas realizacji zaoferowanych inwestycji)?
    6. Jakie bylo uzbrojenie poszczegolnych dzialek?
    W przypadku nabycia dzialek od PKP to moim zdaniem wyraznie chodzilo o zmniejszenie zobowiazan PKP na rzecz gminy z tytulu zaleglosci podatkowych.Szkopol w tym, ze w mojej ocenie ta tranzakcja przeprowadzona byla z razacym naruszeniem interesow gminy i jako taka winna byc uniewazniona.
    Ciekawe jak panowie burmistrzowie uzasadnia szesciokrotna roznice w cenie 1 ara dzialek w tej samej miejscowosci gdy na pierwszy rzut oka wszystko wskazuje, ze dzialka na zaslawiu powinna osiagnac wyzsza cene chocbu z powodu jej polozenia w specjalnej strefie ekonomicznej. Panie Zuba wszystko wskazuje, ze mogl Pan trafic prawdziwa dziennikarska zlota zyle tylko czy starczy Panu odwagi i czy ma Pan jaja by drazyc dalej ten ciekawy temat?
    Trzymam kciuki ze tak!!!!! jednoczesnie deklaruje pomoc w tej sprawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jest sprawa tego przetargu na dzialke na zaslawiu.Dlaczego prowadzacy przetarg nie zarzadal na pismie doplacenia tych nieszczesnych 30 zl. traktujac ten fakt jako ewidentny blad rachunkowy. Sa takie procedury w prawie przewidziane. Pikanteri sprawie dodaja zaslyszane na korytarzu informacje, ze jakoby zabruniono jednej z urzedniczek doplacenia z wlasnych pieniedzy tych 30zl. Podobno dzwoniono tez do oferenta aby doplacil brakujaca kwote do wadium co ten niezwlocznie uczynil. Jednak nastepnego dnia nie uznano tej doplaty a oferte odzucono z powodow formalnych. Jeszcze jedno - o jakich zakulisowych konsultacjach w trakcie procedury przetargowej szepce sie na korytarzach urzedu gminy. To wszystko smierdzi wielkim przekretem!!!!!
    Co na to nasze organy? moze by sie tym zainteresowaly?
    Czekamy na ciag dalszy.
    Pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szanowny Anonimowy uważam, że zadałeś w swym komentarzu sensowne pytania. Myślę, że w swym "śledztwie" wezmą je także pod uwagę członkowie komisji rewizyjnej. Ale póki,co mam prośbę (tyczy się to wszystkich internautów) nie twórzmy w swych ocenach aferalnej i sensacyjnej atmosfery. Choć pewne wątki opisywanych tu spraw są intrygujące i kontrowersyjne, to poczekajmy na ustalenia radnych. Zapewniam, iż nie zabraknie mi odwagi w drążeniu tematu. Przyjmuję deklarację pomocy. Z niecierpliwością oczekuję na wszelkie sygnały, sugestie i informacje

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie jakich radnych!!!
    Przeciez to smierdzi prokuratorem i to na duza skale a pan tu nas uspokajasz namawiajac do nie tworzenia sensacyjnej i aferalnej atmosfery.Nie pekaj Pan i nie daj sie zastraszyc ani kupic.Jesli zabraknie takich jak Pan co to wszystko na jaw wyciagaja to nas calkiem ograbia.A co do tej pory robila ta cala komisja rewizyjna na wczasach byla?
    Jakis jeden madry jegomosc pisal tu u Pana, ze kazden co sie dowie o przekretach to ma doniesc na policje albo do prokuratury bo jak nie to i on moze pujsc siedziec. I co na to ci nasi radni bezradni? rok im trza bylo by za sprawe sie wzieli. Za co te diety biorom?
    Nowe wybory trza zrobic i pogonic wszystkich tych darmozjadow a tych co takie geszefty robiom pozamykac.

    OdpowiedzUsuń
  7. A po co mieli niemca wpuszczac. Przeciez wiekszosc rodziny i znajomych juz urzadzili na cieplych posadkach w gminie, spolkach czy niedawno w goku.A szaraczkom takim jak my jeszcze by sie w lebkach pozajaczkowalo gdyby tyle roboty w zagorskim ranczo burmistrza przybylo. A tak na zasilkach z opieki sie nas potrzyma to i za morde latwiej bedzie dzierzyc.Wystarczy jakiegos papierkanie dostarczyc i juz zasilku nie ma.Ja tez mam ploe to moze i odemnie by kupili za 7 tysiakow za ar? Kto chce sprzedac ziemie w tej cenie zglaszac sie do tego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem Pana(i)niecierpliwość i rozgoryczenie. W dobie nadchodzącego kryzysu dodatkowe 100 miejsc pracy i 10 000 000 euro inwestycji to fakty trudne do przecenienia. Jednakże jeszcze raz apeluję! Nie czyńmy tu samosądów!!!! Dziennikarze (od czego się nie uchylam) powinni wspomagać organa sprawiedliwości, ale nie mogą ich wyręczać!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie nalezy spokojnie i bez zbednych emocji dyskutowac na ten temat.Oddajac swoj glos w tej sprawie proponuje wyjsc od intencji jakie przyswiecaly przy jego przeprowadzaniu.Jesli celem bylo uzyskanie najwyzszej ceny to zastosowanie mialby tu tryb przetargu ustnego nieograniczonego.Jesli natomiast celem byloby pozyskanie inwestora to wydaje sie, ze najwlasciwsza bylaby forma przetargu pisemnego nieograniczonego, ktory ma na celu wybor najkorzystniejszej oferty.Z tresci komentowanej sprawy wynikaze zastosowano tryb licytacji czyli przetarg ustny nieograniczony. I tu nasowa sie podstawowe pytanie - dlaczego nie skorzystano z formy przetargu pisemnego, ktory z przepisow prawa ma na celu wylonienie najkorzystniejszej oferty?????
    Przeciez wladzom samorzadowym nie powinno byc obojetne kto i w jakim celu nabywa od niej nieruchomosc. Gdyby zastosowano tu szereg obiektywnych kryteriow np. wielkosc zadeklarowanech nakladow i termin ich poniesienia, rodzaj prowadzonej dzialalnosci, ilosc utworzonych miejsc pracy itp. podajac jako jedno z kryteriow zaoferowana cene to nie pozbyto by sie wplywu na sposob wykorzystania nieruchomosci zachowujac wplywy do budrzetu gminy.Taka forma przetargow ma dosc powszechne zastosowanie w sprzedazy nieruchomosci samozadowych. Na marginesie ciekawe co obecnie dzieje sie na tym terenie wszak od przetargu minol juz ponad rok? Nie jest wiadome co oferowal oferent, ktory przetarg wybral. Buc moze jego oferta byla rownie atrakcyjna jak firmy niemieckiej. Tyle tylko, ze zastosowanie tej formy przetargu (ustnego-licytacji) pozbawialo samorzad wplywu na dalsze dzialania nabywcy nieruchomosci. Dla przykladu muglby on ja kupic jako forme inwestycji w nieruchomosc liczac na wzrost jej wartosci po uplywie jakiegos czasu a nastepnie ja sprzedac z zyskiem. W tym miejscu nalezy zastanowic sie nad celem jaki winien przyswiecac dzialaniom wladz samorzadowych. Niewatpliwie jednym z najwazniejszych celow jest zaspakajanie potrzeb swych mieszkancow a jedna z najwazniejszych potrzeb jest praca.I tu wyraznie widac przewage odrzuconej oferty niemieckiego inwestora.Ponadto podniesc naleze fakt ze planowana produkcja poza utworzeniem nowych miejsc pracy skutkowalaby znaczacymi wplywami do samozadu z tytulu podatku od nieruchomosci (jest to ok.18zl./m2 przy dzialalnosci gospodarczej). Moze wartoby ,szanowny autorze tego bloga,pokazac filmik o tym co powstalo na tej dzialce w wykonaniu oferenta, ktory wygral ten kontrowersyjny przetarg. Dobrze sie sklada bo akurat w tym okrosie oddawana bylaby do uzytku inwestycja oferenta, ktorego oferte z nader dyskusyjnego powodu odrzucono.Na marginesie warto wspomniec, ze nie jest prawda jakoby nie bylo innego wyjscia skoro wadium nie zostalo wniesione w wymaganej wysokosci. Nalezalo uznac brak owych 30 zl. jako blad rachunkowy nie zawiniony przez oferenta a wybikajacy z przeliczenia kursu euro bo chyba w tej walucie wplacal wadium oferent niemiecki i wezwac go do uzupelnienia wadium wyznaczajac mu koreslony (realny np.7 dniowy) termin wplaty. Ciekawe czy tak zrobiono?
    Niewatpliwie by moc oceniac dzialania komisji przetargowej nalezaloby uzyskac odpowiedzi na postawione tu pytania do czego autora blugu goraco zachecam.
    Serdecznie pozdrawiam obiecujac sledzic ta sprawe na tym forum.

    OdpowiedzUsuń
  10. Slusznie, dziennikarze nie powinni wyreczac organow sprawiedliwosi. Tylko, ze tak powinno byc wtedy gdy organa te niezwlocznie reaguja na patologiczne zjawiska jakim zaczyna byc ta sprawa. Ale tak nie jest i z tad tak wielka spoleczna rola dziannikarstwa sledczego w tym kraju. Czy ujzalyby swiatlo dzienne wielkie afery III rp, czy wiedzielibysmy dzisiaj to co wiemy o mafiach wolominskiej mokotowskiej lodzkiej osmiornicy, mafi paliwowej weglowej itd. gdyby nie tacy dziennikarze jak red. Jachowicz redaktorzy tygodnika Wprost? Z pewnoscia nie. Dlatego tez mlody czlowieku zachecam Pana do pelnej bezkompromisowosci przy zachowaniu jednakrze rzetelnosci w prezentowaniu faktow. Panski blog cechuje opisywanie zeczywistosci taka jaka ona jest, bez autorskich komentarzy ktore silazeczy pozbawionebylyby obiektywizmu.Wydaje mi sie to wartoscia nadrzedna.Prosze uwierzyc, ze Panscy czytelnicy i widzowie sami wyrobia sobie zdanie na prezentowane tu tematy bedac jednoczesnie Panu wdzieczni za brak sugesti co do sposobu oceny pokazanych materialow. Prosze spojrzec na blogi politykow z pierwszych stron gazet. Z karzdego fragmentu wyzieraja z nich mniej lub bardziej zawoalowane sugestie i opinie jak powinnismy przedstawione tam zagadnienia interpretowac i oceniac. Ten blad politykow wynika z ich przeswiadczenia co do swej nieomylnosci. Zycze Pany aby umial Pan w nadchodzacy nowym 2009 roku prezentowac zdaezenia zachodzace w waszej spolecznosci bez pokusy ich komentowania lub oceny.
    Przyjazny czytelnik

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo radny Kuzio!!!
    Uważam, że nasza gmina poniosła na tych transakcjach wymierne straty a co ważniejsze utraciliśmy zaufanie jako partner biznesowy. W życiu społecznym i samorządowym jest to rzecz bezcenna, na którą pracuje się latami! Jest to bardzo smutne i bije nas wszystkich w cztery litery.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.