poniedziałek, 14 grudnia 2009

Pierwszy dar dla WOŚP!


Dziś znów wracam do tematu WOŚP w Zagórzu. A skoro tak to pozwólcie że porzucę oficjalną konwencję i przywitam się krótkim SIEMA! Nie spodziewałem się, że temat Orkiestry wywoła w naszym zazwyczaj sennym i szarym miasteczku taki żywy oddźwięk. Okazało się, że w Zagórzu są jeszcze młodzi ludzie, którzy na przekór wszechobecnemu zagórskiemu marazmowi i apatii chcą zrobić coś pozytywnego. Z tym większą przyjemnością anonsuję Wam pomysł średniego wiekiem a młodego duchem zagórzanina, który dawno temu wyemigrował z naszej miejscowości do Warszawy. Jest on stałym Obserwatorem mojego bloga i po przeczytaniu informacji o reaktywacji Orkiestry postanowił ofiarować jej WYJĄTKOWY DAR! Jest nim pochodząca sprzed 1918 roku, oryginalna (to nie jest reprodukcja) i niebędąca nigdy w obiegu pocztowym widokówka przedstawiająca Klasztor Karmelitów Bosych w Zagórzu. (kliknij na zdjęcie powyżej)
Jak ustaliłem z Szanownym Darczyńcą tę wyjątkową pamiątkę wkrótce będziemy licytować za pośrednictwem serwisu aukcyjnego Allegro. Szczegółowe informacje na temat aukcji podam niebawem.  Anonsowaną tu licytację polecam zwłaszcza uwadze naszych samorządowych i biznesowych VIP-ów. Szanowni Państwo wykażcie choć odrobinę lokalnego patriotyzmu po to aby pocztówka została w Zagórzu przynosząc pieniądze na szczytny cel! Zabytkowa pamiątka jest oprawiona w ramki - idealna do powieszenia w jakimś eleganckim gabinecie... Czyim? Bo ja wiem? Może burmistrza? Może starosty? A dlaczego nie u przewodniczącego rady gminy albo jakiegoś lokalnego biznesmena?
SIEMA! Cdn...

3 komentarze:

  1. Dwa drobne sprostowania - nie średni wiekiem, bo pod 60-tkę niestety, no i nie ja wyemigrowałem, tylko mój ojciec i jego dwaj bracia... A Zagórz to szczęśliwe chwile mego dzieciństwa, zawsze tu będę wracał, choć Zagórza, jaki pamiętam, już nie ma, ludzi też wielu odeszło. A potem to mnie rozsypią nad klasztornym wzgórzem, jak przepisy sanitarne na to pozwolą...:-)))
    Namawiam do licytacji - bo pocztówka w tym stanie rzadko się trafia...


    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  2. Panowie burmistrzowie tostali
    prawie po 40 tyś za gotowość
    do pracy to będą licytować.
    Burmistrz nie da znowu plamy
    jak z tortem w Łukowem.
    Bądzmy dobrej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Jurku , nasi zagórscy biznesmeni na początku patrzą na to ile na tym zarobią a dopiero na samym końcu mają szczytne idee. Szkoda że niektórzy stoją w kosciele w pierwszym rzędzie ale w sercu zero miłości bliżniego, liczy się tylko zysk .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.