wtorek, 29 grudnia 2009

Straszny dwór przestanie straszyć?

Zapewne wielu z Państwa pamięta mój filmik pt. "Straszny dwór" poświęcony niszczejącemu od lat budynkowi niedoszłego ośrodka zdrowia w Zagórzu. Obecne władze trzykrotnie i jak do tej pory bezskutecznie  (z powodu braku chętnych) próbowały go sprzedać. Tak się składa, że wspomniany powyżej materiał video oglądał przedsiębiorca, który ma wolne środki i pomysł na zagospodarowanie popadającego w ruinę obiektu. Czy "straszny dwór" przestanie straszyć? Odpowiedź na to pytanie w dużej mierze zależeć to będzie od podejścia burmistrza Zagórza Bogusława Jaworskiego. Przykład inwestycji elektrowni wodnej na Osławie w Czaszynie (o tym już niebawem na blogu) oraz sprawa słynnego przetargu z udziałem niemieckiej firmy Freudenberg mogą sugerować, iż nad relacjami pomiędzy zagórskim włodarzem a zewnętrznymi inwestorami zawisło jakieś fatum. Wygląda na to, że nadarza się dobra okazja aby odwrócić złą passę...

9 komentarzy:

  1. ELEKTROWNIA WODNA W CZASZYNIE!?????? WOW! TAA PEWNIE CZASZYN - SOLINA haha A gdzie zapora?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten wątek radziłbym traktować jak najbardziej poważnie. A ironiczne porównanie Czaszyn - Solina przy zachowaniu właściwych proporcji wcale nie jest takie absurdalne. Już niebawem więcej informacji o tej ciekawej, ale rodzącej się w wielkich bólach inwestycji...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny inwestor w Zagórzu,
    i kolejne nadzieje.
    Czy i tym razem będzie tak jak
    poprzednio?
    Wyciąg narciarski w Weremieniu,
    hotel i restauracja w Hoczwi
    to przykłady że ten pan potrafi
    inwestować.
    Zobaczymy jak zostanie potraktowany
    przez burmistrza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Stare porzekadło nie na darmo mówi: W Starym Piecu - diabeł pali. Bardzo kontrowersyjny facet, ale jak sprzedał swój piec to kasę ma. Jak ten budynek ma tak stać i niszczeć to niech i sam diabeł inwestuje.
    Madzia

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie Galera jak już (co Daj Panu Panie Boże) zaczniesz Pan karczować krzaczory koło tego budynku to się Pan dwa razy zastanowiaj nad wycięciem za przeproszeniem każdej osiki lub innego badyla. Dlaczego? Jak Pan nie wiesz to się Pan zapytaj kolegi warszawiaka od elektrowni w Czaszynie ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda! Bogusław na dar do przeganiania ludzi, którzy myślą poważnie o zainwestowaniu w gminie Zagórz - przykłady już padły. A może boi się pankonkurencji - w końcu posiada pan z żoną trzy domki letniskowe, a z tego co powszechnie wiadomo, to i tak ruch tam mizerny, a jeszcze jakby ktoś otworzył jakiś hotel lub zbudowła domki to już zupełnie... Ale niech się pan nie martwi kredyt i tak pan spłaci, albo już pan spłacił z naszych podatków.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten pan chciał dwa lata temu
    wydzierżawić wyciąg narciarski
    w Zagórzu, był umówiony na spotkanie z Czaporem.
    Po długim oczekiwaniu na Zakuciu
    odjechał z przysłowiowym kwitkiem.
    Podobno zastępca nie dostał
    pozwolenia od wodza na rozmowy
    z inwestorem.
    Finalizacja inwestycji rozpoczętych
    przez Burmistrza Zająca nie jest po myśli jego następcy, wszak
    to osoba której on nie znosi.
    W demokratycznym kraju jest
    zasada ciągłości władzy,
    czy w Zagórzu jest inaczej?
    On jeszcze nie powitał żadnego
    inwestora ale udało mu się kilku
    pożegnać.
    Tradycja rzecz święta obym się
    myliła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby nie PAN ZAJĄC, który załatwił 80 000 na remont wyciągu narciarskiego na Zakuciu to już by dawno go rdza zjadła. To PAN ZAJĄC rozpoczął skocznie i halę sportową. GDYBY ON RZĄDZIŁ już dawno te obiekty byłyby gotowe tętniąc życiem i dając pracę naszym mieszkańcom.A ty biedny narodzie dałeś się zwieść i wybrałeś......................
    zdegustowany

    OdpowiedzUsuń
  9. Od tzw. wybuchu demokracji ZERO ciągłości jakiejkolwiek władzy, zero kontynuacji (o ile nie jest wymuszona postępami robót lub WPI), a to, co zrobili poprzednicy jest be... DNO...

    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.