piątek, 1 stycznia 2010

Biuletyn biuletynowi nie równy...


Witam Państwa w Nowym Roku. Mam nadzieję że po sylwestrowych szaleństwach zdrowie i humor Wam dopisują. W pierwszej, noworocznej informacji powracam znów do zagórskiego biuletynu informacyjnego po to aby zestawić go z analogiczną twórczością gminy Olszanica. (kliknij w zdjęcie okładki żeby zobaczyć całą zawartość) W odróżnieniu od zagórskiego - biuletyn olszanicki ma znacznie mniejszą objętość. Liczy sobie bowiem zaledwie 4 strony i de facto jest on złożoną na pół kartką papieru formatu A3...Próżno w nim szukać sążnistych wywiadów, upozowanych fotografii vipów i miłosnej poetyki. Biuletyn informacyjny Gminy Olszanica jest niczym żołnierski meldunek z pola boju, w którym włodarze Olszanicy meldują o swej skuteczności w realizacji konkretnych zadań. A mają się czym pochwalić, bo w minionym roku pozyskali dla swej gminnej społeczności 7 265 299 zł. Co ciekawe Olszanica od lat okupowała doły tabeli samorządowych rankingów. Teraz odrabia straty  przeganiając liderujący do niedawna w wielu dziedzinach Zagórz. W prestiżowym rankingu "Złota Setka Gmin Podkarpacia" zorganizowanym już po raz drugi przez "Nowiny" i Wyższą Szkoły Zarządzania w Rzeszowie  Olszanica uplasowała się na 78 pozycji. Zagórz zajął miejsce 90. Oprócz Olszanicy wyprzedziły nas  m.in. Lesko (miejsce 8), Baligród (miejsce 13) , Bukowsko (miejsce 44) oraz bieszczadzka Czarna  (68 miejsce).

2 komentarze:

  1. Bardzo podobają mi się te słupki z wykresów... :-))) Statystyka to wspaniała rzecz... Oczywiście żartuję, bo nie podejrzewam nikogo o manipulacje "słupkami". Tylko faktycznie jest to biuletyn władzy Gminy Olszanica - a nie wójta czy innego lokalnego vip-a. "Zagórz nad Osławą" miał inny charakter - był lokalną gazetą. Mam kilka numerów, które gdzieś dopadłem i zawłaszczyłem, nigdy nie udało mi się dorwać całości... :-(((
    Ten biuletyn zagórski jest panegirykiem na cześć i ku czci...Wazelina z niego aż kapie... I nie jest to klasyczne "włazidupstwo" podległych urzędnuików czy zaprzyjaźnionej prasy - wg mnie jest to ręcznie sterowane przez czynnik władczy. Szkoda tylko, że nie ma napisu "IMPRIMATUR" lub "Dazwolieno cenzuroju" i własnoręcznego podpisu p.J.


    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwatorze.
    Panie Jurku.

    Komentowanie po poście p. Obserwatora... nie ma sensu.

    Wszystko - moim zdaniem - powiedziane celnie i rzeczowo.


    Wszystkiego dobrego dla Was i Czytelników, p. Jerzemu gratulki i powodzenia we współpracy z isanok.
    Pzdr.
    wert

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.