piątek, 29 stycznia 2010

Nie przeprosił skarbniczki. Burmistrz Zagórza zignorował prawomocny wyrok sądu.



Wczoraj tj. w czwartek 28 stycznia 2010 upłynął termin który wyznaczył  burmistrzowi Zagórza Sąd Okręgowy w Krośnie na zadośćuczynienie za pomówienie, którego Bogusław J. dopuścił się względem skarbniczki Gminy Zagórz Ryszardy Bartosik na łamach Gazety Codziennej Nowiny. Krośnieński sąd podtrzymując wyrok pierwszej instancji nakazał zagórskiemu włodarzowi m.in. zamieszczenie na łamach Nowin przeprosin w formie płatnego ogłoszenia o następującej treści: -Przepraszam Ryszardę Bartosik - skarbnika Miasta i Gminy Zagórz za podanie nieprawdziwych informacji dotyczących jej pracy w Urzędzie Miasta i Gminy Zagórz oraz pełnionej przez nią funkcji skarbnika jakie to informacje zostały zamieszczone w artykule prasowym (...)
Niepisanym, ale dobrym obyczajem w tego typu przypadkach  jest, iż winowajca powiadamia pokrzywdzonego w formie pisemnej o przewidywanym terminie opublikowania przeprosin. Niestety zagórskiego burmistrza nie było stać na taki gest. Co dziwniejsze ku zaskoczeniu i rozczarowaniu zapewne nie tylko poszkodowanej ogłoszenie o przywołanej powyżej treści nie znalazło się w Nowinach w terminie ustalonym przez Wysoki Sąd. Dlaczego Bogusław J. nie podporządkował się prawomocnemu wyrokowi sądowemu? Stosownych wyjaśnień w tej sprawie będzie domagał się od obrońcy  Bogusława J. pełnomocnik pokrzywdzonej.
Mecenas Andrzej Podstawski  indagowany przeze mnie w kwestii prawnych konsekwencji opieszałości Bogusława J. radzi zachować daleko posuniętą wstrzemięźliwość w ferowaniu osądów. Fakt niepodporządkowania się przez zagórskiego włodarza prawomocnemu wyrokowi sądowemu nie oznacza automatycznego odwieszenia postępowania sądowego.  Gdyby jednak do tego doszło, to teoretycznie wszystkie rozstrzygnięcia są możliwe.

16 komentarzy:

  1. "Daleko posunięta wstrzemięźliwość w ferowaniu osądów"-tak radzio pan mecenas... Czy daleko posuniętą wstrzemięźliwością będzie, jeśli napiszę, że p.Bogusław J. ma w... poważaniu wyrok sądu, bo przecież on przyniósł kwiatki p. skarbnik...Żałosny gość, a kasy na ofłoszenie przecież trochę chapnął, chyba, że liczy na opłacenie ogłoszenia ze służbowej kasy, jako "ogłoszenie reklamujące sukcesy władz Zagórza".

    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  2. CÓŻ MOŻNA WYMAGAĆ ODp. jaworskiego onZE WSZYSTKIM SI SPÓŹNIA I WSZYSTKICH MA ...................DALEKO GDZIEŚ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten człowieczek ma wszystko w D....., do tej pory myślałem, że tylko ludzi i Zagórz, ale SĄD??????






    Obserwator z bliska

    OdpowiedzUsuń
  4. Boguś, czy ty oby nie jestes uzależniony od zapachu sali sądowej?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli ma się władzę to koniecznym i niemal niezbędnym wydaje się posiadać klasę tj.ogładę, kulturę osobistą, umiejętność współżycia w zespole itp. Jeśli więc nasz włodarz tego nie posiada i niczego do tej pory nie nauczył się, to lepiej niech wyciągnie morał z tego przysłowia:"Nie pchaj się na afisz, bo i tak nie trafisz".

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym napisała: Nie pchaj się na afisz jak nic nie potrafisz - bo tak jest w przypadku naszego burmistrza

    OdpowiedzUsuń
  7. W łikendowym wydaniu Nowin też nic nie było .Ani be ani me. Ten facet idzie w zaparte. Tylko potem niech nie płacze jak znów mandat trzeba mu będzie wygasić
    błażenada

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja myślę, że jego żonka nie przypomniała mu, że ma skarbniczkę przeprosić. A on o takich rzeczach nie pamięta, gdyż ma na głowie ważniejsze sprawy, typu "jak załatwić Zająca". Z kontrolą NIK mu się nie udało, choć meldował, że Zając robił przekręty i machloje, doniesienie na skarbniczkę i Zająca do prokuratury też nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, bo prokuratura umorzyła postępowanie. Ostatnią deską ratunku jest jeszcze hala sportowa i basen w Nowym Zagórzu. Nadzór budowlany straszył prokuraturą człowiek z Sanoka, który znał wyjątkowe szczegóły dotyczące odstępstw w budowie hali i basenu. Dlaczego człowiek z Sanoka i skąd znał szczegóły nie należy głośno mówić. Jaworski wykonał pracę w "białych rękawiczkach". Brawo Panie Burmistrzu, śmierdzą Panu wszystkie inwestycje, które rozpoczął Zając. Nieważne, że dzieci ze szkoły podstawowej i gimnazjum nie będą miały hali sportowej, ale ważne jest, że może Pan znowu szukać swego poprzednika. HAŃBAAAAAA!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. A który to człowiek z Sanoka miał "jakieś" informacje w sprawie budowy hali sportowej w Nowym Zagórzu? Kto udostępnił mu te informacje (prawdziwe lub nie)? Zrobił to na pewno urzędnik UMiG w Zagórzu. Kto nim kierował? Pewnie kierował się sam - dobrem publicznym.
    Podajcie chociaż inicjały tego "dobrze poinformowanego" z Sanoka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już wiadome, kto straszył prokuraturą nadzór budowlany. Niebawem prawda ujrzy światło dzienne. Przekonamy się także, czy miał rację. W przypadku, gdy nie miał racji, zostanie podane jego imię i nazwisko. Niech nie myśli, że wie wszystko a nikt o tym nie wie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie bardzo rozumiem te ostatnie wpisy. Poproszę więcej informacji na pokazyfilmowe@o2.pl Anonimowość zapewniona

    OdpowiedzUsuń
  12. Pan Burmistrz ma ważniejsze sprawy na głowie. Jak nie po jego myśli to ma to w poważaniu.Zawsze tak postępował.Wstyd mi ze tak wazną funkcję z wyboru pełni tak zakompleksiony człowiek.Nieraz odnoszę wrażenie ze niewie sam co mówi i jak postępuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Panie Jurku!!, nie wiem dlaczego Pan nie rozumie tych wpisów??, Sprawa jest banalnie prosta, obecnie władający ma tzw. Bzika na punkcie swojego poprzednika i jego następcy. Szuka Zająca i jego nieudanych decyzji i z tego się cieszy jak dziecko, gdzieś ma obecnie trwające inwestycje, gdzieś ma inwestorów takich jak Niemcy, skocznie w Zakuciu, Hale sportową, elektrownie w Czaszynie czy tez kanalizacje wsi, specjalnie nic nie robi, wstrzymuje decyzje, żeby później cieszyć się w domowym zaciszu z nowego Burmistrza któremu ma zamiar pozostawić wiele nieskończonych planów i wydanie decyzji spornych z prawem, tzn. na niekorzyść Urzędu. Osobiście żal mi jest jego następcy, w takie bagno nie pchałbym się za żadne pieniądze. A ja się pytam teraz Radnych?????, Czy Wy Panie i Panowie nie widzicie tego???, czy nie wiecie o tym???, Ten człowiek w swoich założeniach ma utrudniać a nie pomagać.




    Obserwator z bliska

    OdpowiedzUsuń
  14. Drogi przedmówco, przecież to skarbniczka rzekomo utrudniała pracę burmistrzowi i pracownikom całego urzędu. Oczywiście w osądzie nieudacznika Jaworskiego. Szczęście, że ta kobieta miała na tyle odwagi i stanęła oko w oko w sądzie z Jaworskim. Potrafiła obronić swoje dobre imię. A ten nawet nie potrafi ją godnie przeprosić. Przeprosiny z nakazu sądu ukazały się o zgrozo!!!! w "Ogłoszeniach drobnych". Następne poniżenie skarbnika gminy i znieważenie sądu. Pani skarbnik! Głowa do góry! Jesteśmy z Panią!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ludzie, czekajcie, dajcie mi coś powiedzieć. Przez przypadek szukając mieszkania dla mojego syna znalazłam w Nowinach z 1 lutego (poniedziałek) na stronie "Ogłoszenia drobne" przeprosiny skarbnika gminy uczynione przez Jaworskiego o treści nakazanej przez Sąd w Sanoku. Uznałam to za kpiny. Panie Jaworski, pokazał Pan klasę, prze duże "K".Ale cóż, po panu niczego innego nie można było się spodziewać. Drugi człowiek, kobieta, starszy człowiek jest dla pana nikim. Szkoda, że pan nie miał odwagi mówić o tym w kampanii wyborczej w 2006 roku. Teraz ni musi pan mówić, my to wiemy!!!!.

    OdpowiedzUsuń
  16. Leszek Faluszczak2 lutego 2010 21:13

    Szanowny Panie Burmistrzu. Ja rozumiem, iż kwota jaką otrzymał Pan za gotowość do pracy, nie wystarczy aby wykupić ogłoszenie na pierwszej stronie gazety. Pomijając jednak kwestie prawne nie przystoi osobie publicznej takie zachowanie. Wszak niezaprzeczalnym jest fakt, iż dopuścił się Pan podważenia autorytetu innej Osoby, co więcej Osoby zajmującej wysokie stanowisko w administracji samorządowej. Czyż nie jest to powód do wypowiedzenia umowy o pracę????

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.