wtorek, 12 stycznia 2010

OSP Zagórz... i nie ma mocnych!

Strażacy ochotnicy są w swych lokalnych środowiskach siłą trudną do przecenienia.  OSP w Zagórzu należy do wiodących na terenie gminy, jak i powiatu sanockiego ochotniczych jednostek strażackich zarówno pod względem tradycji, jak i współczesnej aktywności. Podczas niedzielnego finału WOŚP w Zagórzu ich niezwykle realistyczny pokaz sprzętu do ratownictwa technicznego zrobił prawdziwą furorę. Strażacy włączyli się także w licytację policyjnego, pluszowego misia.  Kupując sympatyczną maskotkę wzbogacili konto zagórskiej orkiestry o  kwotę 235 zł zawstydzając swą hojnością wielu zagórskich  VIP-ów.
Niestety w trakcie opuszczaniu placu koncertowego po pokazowej akcji z uwagi na ograniczoną przez liczną publikę ilość miejsca do manewrowania ich wóz bojowy utknął w błotnistej mazi. Utknął chwilowo, gdyż w zaistniałej sytuacji druhowie z OSP Zagórz udowodnili, że jedność i zgodna współpraca dają siłę zdolną przesuwać... blisko 10-tonowe strażackie wozy bojowe - nawet jeśli te tkwią w błocie po kolana. Zobaczcie Państwo sami...

5 komentarzy:

  1. Pomaganie innym to bardzo cenna inicjatywa. Trzeba tu przywołać słowa piosenki: "Na miły Bóg! Życie nie po to jest, by brać...". Brawo za poruszenie dobrych serc. Jedna mała uwaga - cóż to za wynik! Druhowie złożyli się na 235 zł. Czy to jest warte nagłaśniania w mediach. Inni pracują "po cichu" i w pojedynkę i skrytości pomagają, dając lub pozyskując dużo większe kwoty, aby pomóc potrzebującycm. Ktoś kiedyś napisał na tym blogu, że w gminie Zagórz dwoje dzieci ciężko choruje. Brakuje pieniędzy na wyjazdy na operacje i chemioterapię. No to dzieła, bez rozłosu, kamer i fleszy aparatów fotograficznych. Do dzieła :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W porównaniu do kinig od madame Lukacijewskiej, które w "VIP-owskim" obiegu chodziły za niedużo wiecej niż 50 zeta to chłopacy na prawdę błśli. A jakby se jeszcze kazali policzyć za strażacki szoł z auto-zlomem to by piękny Arturek zbankrutował. Nie ma co gadać światełka do nieba się pokończyły szczerzenie do kamer też Teraz wracamy znowu na ziemię. I się trza jakoś ratować bo bida idzie jak czapka i to nie tylko na PKP....

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy pisze, godz.16:52: "Jedna mała uwaga - cóż to za wynik! Druhowie złożyli się na 235 zł. Czy to jest warte nagłaśniania w mediach." WARTA KAŻDA ZŁOTÓWKA, o każdym groszu trzeba pisać i dziękować, bo każdy odruch serca się liczy! Tylko 235 zł? AŻ 235, biorąc pod uwagę hojność vipów i radnych zagórskich, którzy akcję po prostu olali. Praca "po cichu" - rzecz godna uwagi, tylko po cichu i samemu ciężko coś zwojować... Jeśli zorganizujecie aukcję na rzecz tych dzieci - na mnie możecie liczyć z fantem i jakimś groszem.
    A swoją drogą, gdyby kolor był inny, to już myslałem, że Kol.Zuba nie chciał płacić za złomowanie "poldka" i strażacy mu to załatwili... :-))))
    A swoją drogą - któż nie chciał być w dzieciństwie strażakiem...

    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  4. Drogi Obserwatorze , polonez Jurka jest jak indiański mustang na prerii , narowisty , szalony i nie do zdarcia, a co do zagórskich radnych to faktycznie musze to przyznac nie popisali się .ZAGÓRZANIN.

    OdpowiedzUsuń
  5. Osp zagórz Górą!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.