piątek, 1 stycznia 2010

Zamarł ruch na linii kolejowej Jasło - Zagórz (fotoreportaż)

PKP

6 komentarzy:

  1. Tuwim napisał, ja zmieniłem "rosyjską" na "bieszczadzką"...

    "Jest smutne okno na stacji,
    Skąd widać pola dalekie,
    Skąd widać szyny, pociągi
    I trzy drzewiny kalekie.

    Skąd widać ludzi, co jadą
    W dalekie smutne podróże,
    Skąd widać jesień bieszczadzką
    I szare niebo - hen, w górze...

    I jest niezmierna tęsknota,
    I żale stare, banalne,
    I oczy bardzo dalekie,
    I słowa, słowa żegnalne..."
    Martwy dworzec, tory do nikąd...
    I straszno i skuczno i w pysk nie ma komu dać...
    A pamiętam, jak się jechało w daleką podróż do domu po wakacjach, tłum szturmujący pociąg, spanie na siatkowych półkach na bagaże...Jak dzięki wstawiennictwu nieżyjącego już dziś p.Zygmunta Stańca (kto z Zagórzan dziś Go pamięta)mogliśmy wejść "na maszynę" i jak potem byliśmy myci pod kranem na dworcu, bo to już maszyny nie były te przedwojenne i Pan Maszynista nie wchodził na maszynę w białych rękawiczkach...
    Ech, kiepsko się zaczyna ten rok...


    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Obserwatora z daleka.
    Jestem akurat tym człowiekiem , który pamięta pana Stańca. Był naprawdę wspaniałym człowiekiem , mieszkał na ulicy Dworcowej 2, w Nowym Zagórzu. Pracował na kolei jako kierownik pociągu , potrafil też całymi nocami grać w brydża i palić wielkie kubańskie cygara. ZAGÓRZANIN.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako b. żołnierz Armii Austro-Węgierskiej palił zawsze cygaretki, cygara, które dostawał, palił od swięta... A na balkoniku w kamienicy (wtedy była jedna kamienica...) w karcięta zawsze rżnęło kilku dziadków... Wspaniały człowiek, pamiętający całą kampanię wojenną (I wojna)- szkoda, że nikt nie zapisał, ale nam, modym, inne rzeczy wtedy były w głowie - rower, wędka, piłka, dziewczyny...
    Pocieszające, że pamięć o ludziach nie ginie... Tylko może by tak Jurek Zuba otworzył stały dział "Zapamiętani..."
    Pozdrawiam serdecznie, Zagórzaninie!Jak wpadnę do Zagórza, trzeba się umówić na "leżajsk"...


    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwatorze z daleka, Twój pomysł ze stałą rubryką ,, Zapamiętani''na blogu Jurka jest OK;-)Jeżeli zaś chodzi o piwo leżajsk to jestem za.
    ZAGÓRZANIN

    OdpowiedzUsuń
  5. Może Jurek Zuba podchwyci pomysł i coś zaproponuje... Wiesz, taka rubryka "Z nostalgią o Zagórzu...". Dla mnie to były najpiękniejsze lata - lata dzieciństwa, wakacje, czyli sama radość... Pierwsza miłość... Tu uczyłem się pływać - na Osławie na tamie (topili tam szczenięta...), tu jadłem pyszny chleb, takie dwukilowe bochny (z tej piekarni co ją rozwalili), ogromne kromy posmarowane masłem, do tego zsiadłe mleko i świat był piękny... Płoteczki w Osławie brały jak ta lala... Ech...
    Może szanowny Właściciel Blogu coś wyduma...

    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiejszy włodarz "pan" Bodzio nie dba by w Zagórzu coś postawało nowego, wręcz przeciwnie wszystkiego co się dotknie zamienia w ........ ................... ALE ZA TO NA POLU "ROZLICZANIA" JEST NIE DO POBICIA

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.