poniedziałek, 1 lutego 2010

Co dalej z "Zakuciem"?

W kontekście ostatnich sukcesów Michała Milczanowskiego w naturalny sposób pojawiają się pytania: co dalej z zagórskimi skokami narciarskimi ? Co dalej z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji "Zakucie", który miał być tętniącym życiem - sercem Podkarpackiego Centrum Szkolenia Skoczków Narciarskich? Drugie pytanie wydaje mi się szczególnie aktualne z powodu kroków formalnych, jakie w stosunku do Baru "Zakucie"  (dawna  "Koliba Narciarska") podjął burmistrz Bogusław Jaworski w związku z faktem, iż dotychczasowy najemca zrezygnował z dalszego prowadzenia działalności gastronomicznej w tym lokalu (kliknij foto obok). Szukanie nowego najemcy gminnej nieruchomości jest ze wszech miar słuszne, ale jego formuła budzi moje wątpliwości. Gdybym to ja był burmistrzem szukałbym najemcy na całość tj. bar wraz z wyciągiem narciarskim. Rezygnacja dotychczasowego najemcy z prowadzenia baru stworzyła dogodny i naturalny pretekst do tego typu działań. Żeby była pełna jasność chcę oświadczyć, iż w żadnym wypadku nie jestem zainteresowany tymi obiektami. Po podjętych przeze mnie ponad dwa lata działaniach na rzecz zagospodarowania wyciągu obecne władze dały mi jasno do zrozumienia, że moja osoba jest tam niepożądana. I to jeszcze mogę zrozumieć, ale pogardzenie doświadczeniem i kapitałem Leszka Galery - pomysłodawcy i współinwestora stacji narciarskiej "Lesko Ski" w Weremieniu musi zastanawiać. 
Nie na darmo na początku tego wpisu wspomniałem o Michale Milczanowskim.  On i wszyscy inni adepci skoków narciarskich najpierw musieli się nauczyć jazdy na nartach. Logicznym jest, iż funkcjonujący w Zagórzu wyciąg narciarski zwielokrotniałby liczbę potencjalnych następców mistrza z Wisły. 
Nie wnikając w szczegółową konstrukcję prawną ogłoszenia  Pana Burmistrza Jaworskiego poszukiwanie nowego najemcy Baru "Zakucie" w trybie bezprzetargowym już na gruncie języka potocznego rodzi spekulacje odnośnie samej procedury, jak również przyszłego najemcy. Kimkolwiek on będzie powinien mieć świadomość, że zimą bez czynnego wyciągu narciarskiego do Baru "Zakucie" trzeba będzie dokładać. Niniejszy wpis nie ma służyć szukaniu sensacji. Myślę, że lokalnej opinii publicznej zwłaszcza tej zainteresowanej przyszłością sportów zimowych w Zagórzu należą się wyjaśnienia w kwestii planów władz zarówno w stosunku do Baru "Zakucie", jak i "Zakucia" - Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zagórzu.

9 komentarzy:

  1. Zima w pełni, ferie za pasem
    śniegu dostatek cóz więcej mozna
    chcieć od życia ?
    Odpowiem sobie sam to pytanie,
    mianowicie NOWEJ WŁADZY w Zagórzu.
    Wyciąg trzeci rok stoi i niszczeje
    aż serce mocniej bije gdy pomyślę
    że po szkole chwila relaksu by się
    przydała.
    Narty mam, ale to za mało przydał by się samochód bo jak dojechać
    na wyciąg do Karlikowa lub Leska.
    Panie burmistrzu ten XXI wiek
    to chyba żart, w śierpniu kończę
    18 lat i będę głosował po raz pierwszy i na pewno nie na rolnika
    i kolejarza.
    uczeń

    OdpowiedzUsuń
  2. No to pan burmistrz jaja sobie robi po raz n-ty... KONKURS OFERT, jeśli w trybie bezprzetargowym! Chyba, że już ma z góry upatrzonego najemcę. W konkursie ofert opisuje się to, co właściciel obiektu chce osiągnąć - rodzaj działalności, jaki ma być w nim prowadzony, warunki, jakie powinien spełniać najemca (forma działalności, ile lat działa, doświadczenie w branży itp) oraz jakie dokumenty ma złożyć. Oczywiście powinna zostać powołana komisja do rozstrzygnięcia konkursu, a oferty, tak jak w przetargu ( konkurs ofert jest formą przetargu, bo znaczenie ma stawka za dzierżawę)składane do określonego terminu w zapieczętowanych kopertach.
    Po raz kolejny zapowiada się niezła zadyma...
    Tyle, że żaden klub narciarski na tym nie skorzysta. A tak a propos klubów - a co z tym drugim klubem, który też działa w Zagórzu ??? Jakoś głucho o nim - no cóż, szatnię im zabrali, to nawet dzieciaki nie mają się gdzie przebrać... Może w Urzędzie??? To w końcu nie tak daleko...

    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  3. Młody człowieku, przecież zootechnik po studiach rolniczych nie kuma czaczy, że dla Ciebie najważniejszy jest wyciąg narciarski. Możesz się mój drogi poużalać na tym blogu, ale bez żadnych rezultatów. Jaworski ma ważniejsze sprawy na głowie. Dajmy na to, kiedy skarbniczce gminy zwrócić koszty sądowe zasądzone przez Sąd w Sanoku. Myśli sobie: zrobię to dziś, nie, może zrobię to jutro, nie, może zrobię to pojutrze, nie, szkoda pieniędzy, zrobię to w przyszłym tygodniu. No i widzisz, gdzie tu jest miejsce na Twój wyciąg narciarski. Mimo wszystko, życzę Ci abyś mógł głosować w wyborach samorządowych w gminie Zagórz na człowieka pokroju Adama Małysza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tymi przetargami i konkursami na stanowiska urzędnicze to jedna wilka ściema. Weźmy na przykład ten odbywający się w chwili obecnej konkurs na stanowisko podinspektora. Jutro są rozmowy kwalifikacyjne, ale coś mi się wydaje że wygra ten pan już od jakiegoś czasu zatrudniony w gminie i zresztą zajmujący się tą tematyką. Szkoda mi tylko tych pozostałych osób startujecych - będą chciały się pokazać a i tak wygra "najsprawiedliwiej na świecie" "jedyny i słuszny" kandydat. A swoją drogą czy to pierwszy raz odbywa się tak ustawiany konkurs?

    Pic na wodę fotomontarz

    OdpowiedzUsuń
  5. Pan zatrudniony obecnie na konkursowym stanowisku jest uprzejmy i sympatyczny. No i już poznał urzędnicze ABC-adło na tej działce. Kto wygra? Pokaże czas

    OdpowiedzUsuń
  6. Z autopsji znam przypadek - konkurs na stanowisko w urzędzie, startuje człowiek, który już w nim pracował - doskonały pracownik, z dużą wiedzą fachową,szybki, same plusy. Odszedł z urzędu i starał się ponownie w konkursie. Dwa razy wygrywał i dwa razy konkurs powtarzano - bo nie był PO linii i na bazie... Przyjęto swojaka z polecenia partyjnego. Te konkursy to lipa dla zamydlenia oczu naiwnym... Byłem w komisji konkursowej, jeszcze za PiSu-to samo, z góry powiedziano, kto ma zostać przyjęty...
    No, ale to poza tematem - mnie interesuje, co z tym drugim klubem narciarskim ???

    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  7. Co z tym drugim klubem narciarskim ?? to pytanie do pana Maki przeciez jest ( a moze był)prezesem drugiego klubu? Cieawe kto ich teraz trenuje skoro odcieto dofinansowanie z GOKiS-u i trener wrocił na Ukraine....

    OdpowiedzUsuń
  8. Napisz, Obserwatorze, kiedy i gdzie za "PiS-u" takie zdarzenie miało miejsce. Napisz konkrety. To po pierwsze. Po drugie, byłeś w komisji konkursowej, widziałeś złe praktyki, zagłosowałeś, jak piszesz, "po linii". Dlaczego zabrakło Ci odwagi, by zawiadomić odpowiednie służby lub dziennikarzy? Zrobiłeś źle, bardzo źle a teraz kajasz się przed społeczeństwem. Jesteś niezły. Czy czasami nie brałeś udziału w łamaniu co najmniej dobrych obyczajów? Czy tylko podjudzasz, że "czasów PiS-"? MOże za czsów np. PiS-u, ale np. władzę trzymało inne ugrupowanie. Pisz śmiało. Ale pisz prawdę. Przecież "jesteś z daleka".

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy tylko podjudzasz, że "czasów PiS-"? MOże za czsów np. PiS-u, ale np. władzę trzymało inne ugrupowanie. Pisz śmiało. Ale pisz prawdę. Przecież "jesteś z daleka".

    Śmieszny jesteś... Moją żonę zwolnił właśnie PiS za walczenie z wiatrakami i mówienie, czego Jaśnie Panu Dyrektorowi nie wolno robić, a ty piszesz, że trzeba było mówić prawdę... Humor...Ktoś musiał pracować... Zaprzyjażniona redakcja dostała informację, ale okazało się, że nie mogą zweryfikować anonimowych informacji. Poza tym, takich poleceń nie dostaje się na pismie... Kajać się nie zamierzam - bo właśnie dlatego, że dzieje się tak a nie inaczej, przy nadarzającej się okazji,kiedy mogłem (w moim wieku pracy łatwo się nie dostaje) odszedłem z tego cyrku. I nie mów, że podjudzam przeciw PiSowi- to drugie opisane zdarzenie (dwukrotne unieważnienie konkursu-bo nie ten)miało miejsce za PO. A swoją drogą nigdy mi z Pisem nie było po drodze...
    Piszesz podaj konkrety - popatrz tu, na tym blogu - konkrety padają, ale także anonimowo lub przynajmniej na prywatne maile...Wszyscy są dobrzy - póki nie dorwą się do koryta...

    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.