piątek, 5 lutego 2010

Koniec kariery Marszałka Rzońcy? - zastanawia się Sławomir Miklicz...

Nie milkną medialne echa niedawnych protestów kolejarskich. Jednym z czołowych, lokalnych polityków uczestniczących w ich pierwszej - zagórskiej odsłonie był Bogdan Rzońca (na zdjęciu obok). Na temat konsekwencji tego faktu dla rozwoju dalszej kariery politycznej wicemarszałka województwa podkarpackiego zastanawia się na swoim blogu radny sejmiku wojewódzkiego Sławomir Miklicz, pisząc:
- Decyzja o zawieszeniu połączenia Zagórz-Jasło nieoczekiwanie przerodziła się w poważny konflikt w Zarządzie Województwa. Marszałek Cholewiński zabrał nadzór nad kilkoma departamentami Marszałkowi Rzońcy – łącznie z samochodem służbowym. Jak oceniam tą decyzję? Myślę, że była to jak najbardziej słuszna decyzja. Powiem więcej, na miejscu Marszałka Cholewińskiego poszedłbym krok dalej – złożyłbym wniosek o odwołanie go z członka zarządu. 
Nie mam szacunku dla ludzi, którzy jednego dnia głosują za zawieszeniem połączenia Zagórz – Jasło a drugiego dnia jadą na pikietę do kolejarzy i opowiadają, że są z nimi, że im pomogą i winny jest ktoś inny, bliżej nieokreślony. Demonstracyjnie Marszałek Rzońca staje z tablicą „pracy i chleba” a przecież to on a nie kto inny taką decyzję podejmował. To się nazywa hipokryzja i brak szacunku dla ludzi. Podczas debaty na Sesji Sejmiku ta hipokryzja wyszła na jaw. Obecni na Sesji przedstawiciele kolejarzy z Zagórza mogli dokładnie usłyszeć kto podjął decyzję o zawieszeniu tego połączenia i jak głosował nad tą uchwałą Marszałek Rzońca. 
Oczywiście w tej chwili na pewno zaczną się przepychanki w samym PiS-e i walka o to kto ma „mocniejsze plecy”. Muszę jednak powiedzieć, ze w przypadku, gdy zostanie złożony wniosek o odwołanie Rzońcy z Zarządu nie zawaham się ani chwili, aby taki wniosek poprzeć. Przez trzy lata Marszałek Rzońca wykazał się – w mojej opinii – daleko idącą niekompetencją. Wszystko, za co się brał kończyło się niepowodzeniem. Wystarczy przypomnieć tylko decyzję o odebraniu mu nadzoru nad RPO (Regionalny Program Operacyjny)– dlaczego? Bo nic się nie działo. Dopiero w momencie, kiedy nadzór przejął Marszałek Cholewiński coś drgnęło w tym temacie. Niestety zapóźnienia, które powstały w tamtym okresie dzisiaj pewnie nie jesteśmy w stanie jako województwo nadgonić, gdyż inni nie czekają na nas, tylko idą do przodu. Można tylko domniemywać, gdzie bylibyśmy teraz, gdyby Marszałek Rzońca był odsunięty od RPO wcześniej. 
Swoją drogą potwierdza się dzisiaj powiedzenie wielu samorządowców, szczególnie z południa województwa, dotyczące vice marszałka – „ NIKT CI TYLE NIE DA, CO CI RZOŃCA OBIECA”.
Mam nadzieję tylko, ze finał będzie pozytywny dla kolejarzy z Zagórza i w końcu połączenie Zagórz – Jasło w kontekście planowanych remontów torowiska w latach 2010-2011, zostanie przywrócone. W tym kierunku zmierzają między innymi działania Posła Rynasiewicza.
Jednak musimy pamiętać, że decyzje, te najważniejsze, cały czas są w rękach Zarządu Województwa. To do nich należy spółka Przewozy Regionalne i to oni muszą wypracować wspólną strategię w tej sprawie. Myślę, że w momencie kiedy tą sprawą przestał zajmować się Marszałek Rzońca, temat może być szybciej załatwiony - stwierdza Sławomir Miklicz.

W ostatnią środę, podczas rozmowy telefonicznej z Panem Marszałkiem Bogdanem Rzońcą  umówiłem się z nim na obszerny wywiad, w którym zapewne będzie chciał się odnieść  m.in. do kontrowersyjnych tez stawianych przez Sławomira Miklicza. Faktem jest, iż zarówno okoliczności, jak i przebieg kolejarskiego protestu postawiły Bogdana Rzońcę w bardzo trudnej i dwuznacznej sytuacji. W krótkim wywiadzie, którego udzielił mi kilkanaście dni przed eskalacją akcji protestacyjnej kolejarzy - Marszałek Rzońca zapewniał o swej przyjaźni i determinacji w działaniach na rzecz środowiska kolejarskiego. Czy w kontekście dotychczasowego rozwoju wydarzeń na kolei te deklaracje są wiarygodne? Komu wierzyć w tej sprawie? Marszałkowi Rzońcy? Czy radnemu Mikliczowi? Jak zawsze z niecierpliwością czekam na Państwa opinie.

6 komentarzy:

  1. Panie Jurku Niestety Pan Miklicz to pokrętny gracz.A caLe to zamieszanie z zawieszeniem lini kolejowej jak wiemy nierętownej KTO OSTATNIMI LATY WIDZIAL CHOC JEDNEGO PASAZERA ,słuzy takim karierowiczom jak MIKLICZ i JEMU PODOBNYCH.

    OdpowiedzUsuń
  2. A co takiego zrobił p. Miklicz dla naszej małej ojczyzny, jeździ i pokazuje się z europoseł licząc na popularność. To jego ugrupowanie odwraca się od Polski południowo-wschodniej, świadczą o tym środki finansowe w tym kierunku płynące (a raczej brak ich wpływu).
    Liberałowie POtrafią tylko wspierać biznesmenów, a nie tych co na nich pracują. Chociaż swoją drogą na biznesmenie-rolniku z Zagórza to się przejechali.
    leśnik

    OdpowiedzUsuń
  3. Brakuje odpowiedzi pana Miklicza na temat swoich osiągnięć na rzecz mieszkańców Ziemi Sanockiej. Panie Sławomirze Miklicz, i panie Redaktorze, proszę o wywiad w tej sprawie z Panem Mikliczem. Niechaj się wypowie. Chętnie poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że Pan Miklicz jako rasowy peowiec zbytnią uwagę skupia na własnej osobie. Ludzie powoli zaczynają dostrzegać ułudę, pozory i zerową skuteczność działań elit, i nie tylko tych związanych z PO. Wybory niebawem i czas rozliczeń. Może warto zadbać o finał. Okazji do wykazania się skutecznością jak narazie mnóstwo.

    OdpowiedzUsuń
  5. W moim odczuciu sprawę przedstawiono nie do końcu uczciwie.Szkoda, że w ten sposób dziekuje się Marszałkowi za jego wieloletnia pracę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pisoman
    Witam
    Nie które te Osoby nie są godne aby stać na tym peronie gdzie spędziłem swoją młodość.
    Pozdrawiam PISOMAN

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.