czwartek, 11 lutego 2010

Pożar w garażu urzędu gminy Zagórz


Około godz. 17.40 w garażu urzędu gminy Zagórz zaczął palić się służbowy Ford Transit do przewozu osób niepełnosprawnych. W wyniku pożaru samochód uległ częściowemu zniszczeniu. Na miejscu zdarzenia pierwsi oprócz kierowcy gimbusa byli strażacy z OSP Zagórz. To oni wypchnęli auto zapobiegając w ten sposób zniszczeniu policyjnego radiowozu stojącego w tym samym pomieszczeniu. >GALERIA ZDJĘĆ<
Relacja video już niebawem.

7 komentarzy:

  1. Jak zawsze OSP ZAGÓRZ wykazuje sie wielka szybkoscia,i pomocą!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. To pewnie burmistrz się tak palił do pracy... A swoją drogą, ciekawe, jaka była przyczyna pożaru. A na jakich zasadach policja korzysta z urzędowego garażu? Dziwne i raczej rzadko spotykane...

    OdpowiedzUsuń
  3. Policja trzyma swój samochód w garażu gminnym tylko i wyłącznie dlatego , ponieważ sama nie posiada warunków do garażowania tego samochodu. Budynek naszej zagórskiej policji to wogóle relikt głębokiej epoki komunistycznej i wstyd mi jako mieszkańcowi Zagórza , że policja pracuje w takich warunkach.Czas najwyzszy to zmienić , aby turyści z kraju nie musieli oglądać zabytków.A jeśli chodzi o naszych strazaków-ochotników to należy im się podziękowanie że przyjechali na czas.ZAGÓRZANIN.

    OdpowiedzUsuń
  4. W swojej poprzedniej pracy (samorząd) napotykałem na sytuacje, że pomoc dla policji musiała być zawoalowana, albo wogóle nie mogliśmy tego robić (sprzęt komputerowy, ksero - dawaliśmy w uzytkowanie, a jakie cuda były przy inwentaryzacjach!) Owszem, straż miejska, straż pożarna - tak, ale nie policja. Budyneczek zagórskiej policji znam z widzenia odkąd pamiętam - zgrzebny, szary, okratowany (żeby się nie wdarły bandy UPA...).
    Zabytki - chyba tego nikt nie chce póki co rozebrać... No, "hajc" już nie istnieje, budynek piekarni też rozebrano, może teraz kolej na ruiny klasztoru - po co komu takie coś. Jeszcze się zawali i poleci w dół, na osiedle...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  5. Piszesz, że rozebrano budynek dawnej piekarni, czy ktoś wie dlaczego tam nic się nie robi na tych gruzach...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piszesz, że rozebrano budynek dawnej piekarni, czy ktoś wie dlaczego tam nic się nie robi na tych gruzach...

    12 lutego 2010 17:17

    Cóż, ja tego nie widzę (te kilkaset kilometrów...)ale słyszałem, że miała tam być "BIEDRONKA"-zezwolenie podobno mieli na stylowy blaszak, zapewne gwoli uciechy lokalnych handlowców i księdza proboszcza (handel w niedziele i święta). Podobno budynek miał być wpisany do rejestru zabytków - ale za tyle sprzedaję, za ile kupiłem... Uważam, że temat wart jest do poruszenia przez właściciela blogu...

    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  7. Były różne plotki i pogłoski na temat przyczyn przerwy w budowie. Z moich informacji wynika, że inwestor uzyskał pozwolenie na budowę. Rzeczywiście ma być tam Biedronka. Inwestycja ma ruszyć lada dzień...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.