środa, 19 maja 2010

Komunikat Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zagórzu

W związku ze szkodami wyrządzonymi przez powódź i lokalne podtopienia, Miejsko - Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Zagórzu zwraca się do wszystkich osób poszkodowanych z terenu gminy z prośbą o zgłaszanie szkód do Ośrodka Pomocy Społecznej w Zagórzu, ul. Targowa 5 /budynek straży pożarnej/ (fot. arch. UG Zagórz)
tel. 134623373

8 komentarzy:

  1. No i mamy po raz kolejny katastrofę
    narodową!
    Wspaniały rząd z Tuskiem na czele,
    który doskonale zna potrzeby swoje
    i narodu.
    Ogromne straty materialne, śmierć
    wielu polaków jednym słowem TRAGEDIA,której można się przeciwstawić podejmując odpowiednie działania w tym kierunku.
    Ale po co, tych z rządu nie zaleje
    oni mieszkają w luksusowych willach i nie widzą potrzeby
    kompleksowego rozwiązania problemu.
    Są ważniejsze temay, które o dziwo
    bardzo szybko weszły w fazę realizacji i na które są pieniądze
    bez ograniczeń.
    Z budżetu centralnego, wojewody
    i gminy buduje się ORLIKI bo premier gra w pilkę.
    Gminy zamiast przeznaczyć na wały ochronne pieniądze to kuszone
    są dotacją na inny cel.
    I teraz w obliczu takiej tragedi
    widać jakie powinny być prorytety.
    Nawiązując do naszej gminy lepiej wydać setki tysięcy złotych z kredytów na zabawę niż zapewnić
    mieszkańcom bezpieczeństwo i zrobić
    niezbędne inwestycje by ludzie
    nie żyli w ciągłym strachu o swój
    majątek i życie.
    Mieszkanka zalanego Żabnika.

    OdpowiedzUsuń
  2. i tu podzielam brawo!! Ale nie podpisana umowa w sprawie orlika to też niema kasy za pozytywne załatwienie sprawy bo nie czarujmy się każda inwestycja GLUPIA NIEPOTRZEBNA to lewy grosz BRAWO RADNI -a burmistz niech szanuje i doprowadzi te inwestycjie która są już zatrzęte co prawda chyba nic z tego nie będzie miał dla siebie??

    OdpowiedzUsuń
  3. zalany to jest Kraków, Sandomierz, Lanckorona, Połaniec - tam ludzie mogą mówić o tym że ich zalało- że stracili dobytek całego życia maja prawo mówić o tragedii - my dziękujmy, że nas taka klęska ominęła - trochę obiektywizmu i pokory wobec tego co przeżywają ludzie w Polsce - świat nie kończy się na Zagórzu i na wiecznym niezadowoleniu jego mieszkańców

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż, POlityka zawsze była sPiSiała pod tym względem, za wszystkich kolejnych rządów po 1945 roku. Ogromne straty na Śląsku są spowodowane intensywną zabudową terenów zalewowych. Trzeba pamiętać, że do 1945 roku władze niemieckie zdecydowanie zabraniały zabudowy tych terenów. Po 1945 nikt tego nie przestrzegał- polityczne względy wzięły górę, bo przecież co niemieckie, to złe. Gdyby można było zalać tereny,które były zalewowymi, Wrocław nie byłby tak zalany w 1997 roku,a inne miasta też. Wały niewiele załatwią - przykład Kraków, Sandomierz, gdzie wały uległy przerwaniu.
    Zagórz, Żabnik - a kto dał zgodę na nadsypanie brzegu Osławy od strony Zasławia? Przecież to nie od dziś wiadomo, że zmieniło to koryto rzeki i że w razie czego fala pójdzie w Żabnik... Cóż, ja pamiętam jeszcze tereny podmokłe i bagienko na Żabniku tam, gdzie dziś stoją domy. Był to naturalny teren zalewowy, stare koryto Osławy, gdzie w razie czego woda mogła się bez szkody rozlać.
    Sprawy zaniedbań przeciwopowodziowych - kolejne władze polityczno-pństwowe są obwiniane zawsze, kiedy jest powódź, zawsze podejmują jakieś spektakularne działania albo tylko je obiecują. A powódź mija, ziemia wysycha, ludzie dochodzą do siebie, dostają jakieś ochłapy na załatanie szkód i znów cisza...
    Zdumiała mnie wczoraj wypowiedź jednej kobiety, której zalało dom. Okazało się, że kupiła dom od ludzi właśnie po powodzi- do dużego remontu. No i co, miała nadzieję, że taka powódź się nie powtórzy, że raz na sto lat? Natura jest nieprzewidywalna, nie panujemy nad nią.
    A swoją drogą - gdyby w Zagórzu działą sprawnie urząd z panem burmistrzem na czele,gdyby wcześniej powołano sztab "pokryzysowy", gdyby monitorowali na bieżąco stan rzeki o kilka dni wcześniej, gdyby były zgromadzone materiały przeciwpowodziowe, gdyby dogadali się z miejscowościami w górnym biegu Osławy w sprawie informacji o fali powodziowej - ale teraz to sobie można tylko "pogdybać". A taka powódź to dla Zagórza nie pierwszyzna, wylewa w tych samych miejscach i zalewa te same tereny. Cóż, opowiadano mi, że kilkadziesiąt lat temu do domów na Żabniku w czasie powodzi to można było dostać się tylko łódką...
    Wniosek - od sołtysa, przez burmistrza do premiera - wszędzie zaniedbania i beztroska...
    Czas na zmiany...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachłannośc ludzka połączona z głupotą nie zna granicEkspansja zabudowy na terenach zalewowych,w przypadku osiedla Zabnik bezprawne wejście w linię brzegową właściciela posesji na przeciw Państwa Matuszków oraz urzędnicza bezczynność w tej kwestii spotęgowała szkody wyrządzone przez powódź
    >Ursusek z POraża<

    OdpowiedzUsuń
  6. Szanowna Pani Katarzyno.My wiemy że świat nie kończy się na Zagórzu,Pani mieszka na Nowym Zagórzu ,Przykro że ma Pani czelnośc wypisywać takie bzdury , Ale za to Pani płacą

    OdpowiedzUsuń
  7. a mie ciekawi ile placą panu zwanemu w gminie mecenasem, podobno tak mowia pracownicy dostal duża podwyzke, a gdzie oswiadczenie majatkowe

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy napisał:"a mie ciekawi ile placą panu zwanemu w gminie mecenasem, podobno tak mowia pracownicy dostal duża podwyzke, a gdzie oswiadczenie majatkowe"
    Jak zanm życie, to radca prawny pewnie na kawałku etatu.Poza tym nie pełni żadnej funkcji w urzędzie - ot, zwykły pracownik...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.