poniedziałek, 7 czerwca 2010

O srogim burmistrzu, co gnuśnego urzędnika powiatowego do raportu postawił...

Wbrew temu, co mogłoby sugerować brzmienie tytułu nie będzie to bajka, ale najprawdziwsza prawda. Na dodatek opisana w wiodącym portalu regionalnym nowiny24.pl. Aby było jeszcze ciekawiej rzecz tyczy się Bogusława Jaworskiego (na zdjęciu obok) burmistrza naszego nadosławskiego grodu. Przeczytajcie Państwo sami...
Cały artykuł Skandal! Urzędnik z Sanoka nie chciał przyjąć darów dla powodzian - www.nowiny24.pl


20 komentarzy:

  1. I tutaj nasz pan burmistrz Jaworski miał rację , ponieważ zachowanie urzędnika powiatowego w sytuacji gdy 14 województw jest objętych powodzią , świadczy o jego słabym zrozumieniu sytuacji i tragedii jaka tam się wydarzyła.To , że powiat sanocki nie ucierpiał w powodzi , nie świadczy o tym ,iż nie należy pomagać innym w spontanicznej akcji niesienia pomocy .Czyżby znowu odezwała się w urzędniku nasza zaściankowość czy też wszechobecna biurokracja połączona z decyzyjną
    niemocą?
    Tomasz Pyrć

    OdpowiedzUsuń
  2. No pewnie że miał rację. Znaczy się nie taki zły Jaworski jak go Zuba maluje...

    OdpowiedzUsuń
  3. ___________________________________
    I zupełnie obiektywnie
    BRAWO Panie Burmistrzu!!!!!



    Skoczek
    ___________________________________

    OdpowiedzUsuń
  4. ___________________________________
    większego T..... jak ten jakiś paszkiewicz nie widziałem, on jeszcze tam pracuje??????, to hańba, to nadaje sie do teleekspresu!!!!!!!, Won d.....!!!!
    skoczek
    ___________________________________

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoczku co racja to racja (proszę uważaj na język). A wracając do meritum Panie Burmistrzu tym razem i ja jestem jak najbardziej na tak!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem Jurku i sorrrrrrry, ale naprawde w naszym słowniku chyba nie ma normalnych słów które mogłyby w pełni opisać PanaPaszkiewicza!!!!!!
    Skoczek
    ___________________________________

    OdpowiedzUsuń
  7. Kojarzę człowieka raczej pozytywnie i również jestem niemile zaskoczony. No cóż rzeczą ludzką jest błądzić. Zła passa starostwa powiatowego Sanoku trwa...

    OdpowiedzUsuń
  8. no nie wiem????, zwykły człolwiek z ulicy na głowie by stanął i nawet swoją kase wyłozył na pomoc-transport, a ON!!! za naszą kase takiego numera odwalił????, jak błądzi to niech sobie kupi psa przewodnika (chociaz szkoda psa) a jak nie wie co mówić to niech milczy!!!
    skoczek

    Żenada

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, jestem z Puław koło wilkowa, dostałam ten link od skoczka, jak przeczytałam to mi ramiona i prawie majty opadły, kochałam Bieszczady i ludzi, zawsze zyczliwi, przyjazni i weseli pomimo wszystko, ale teraz mam mieszane uczucia, do skoczka pojade ale z daleka omine Sanok!!!!
    Dorota
    Pozdrawiam na smutno, pomimo tego, że mi sie powodzi!

    OdpowiedzUsuń
  10. No co ty Dorota wszędzie są ludzie i ludziska. Jak będziesz w Zagórzu (to 5 km za Sanokiem w stronę Bieszczad) zapraszamy do zwiedzenia skoczni narciarskich i ruin klasztoru

    OdpowiedzUsuń
  11. No co ty Jerzyku?, jak na skocznie to tylko ze skoczkiem, a w ruinach już byłam kilka lat temu, piękne chociaż zaniedbane, i dojście do nich nie jest dobrze oznakowane, widok piękny na zakole rzeki, Zagórz to fajne i przepiekne miejsce, ale jak czytam tego bloga to chyba brakuje w nim dobrego menadżera, Miejscowość ma duży potencjał tylko trzeba chcieć, a możliwości sa naprawde potężne. Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  12. "Jerzy Zuba pisze...
    ... Jak będziesz w Zagórzu (to 5 km za Sanokiem w stronę Bieszczad".
    Całe długie zycie mówiono mi, a i czasem gdzieś doczytałem (a co, drukowane czytam!), że z Zagórza do Sanoka było 7 (siedem) kilometrów. No i tu nagle dowiaduje sie, że z Sanoka do Zagórza jest tylko 5 km- moze dlatego, że z górki ?? :-)))
    ale tu:
    http://mapa.nocowanie.pl/sanok/odleglosci/
    to nawet ok. 8..
    No to jak będzie, Panie Jerzy ???
    Obserwator z mniejszego daleka (o te 2-3 km)

    OdpowiedzUsuń
  13. No cóż ,najlepiej jest od razu osądzić,skopać,zniszczyć człowieka i po sprawie. W związku z taką sytuacją mam kilka pytań tym bardziej,że znam p.burmistrza/wcześniej głosowałam na niego/i w końcu jego czar nie robi na mnie wrażenia mianowicie: 1.co to były za rzeczy?
    2.ile tego wszystkiego nazbierały dzieci,że to wszystko zmieściło się do samochodu strażackiego? 3.dlaczego jeżeli już wiedział o tej całej sprawie nie zadzwonił po prostu do starosty sanockiego?
    4.z tego co się wcześniej mówiło to p. Paszkiewicz był przyjacielem p. burmistrza
    5.czy przypadkiem p.burmistrz kolejnego kandydata na burmistrza się nie pozbył? A tak w tej całej sprawie to na wielkie słowa uznania zasłużyły sobie DZIECI.
    ROZCZAROWANA

    OdpowiedzUsuń
  14. 8 km wydaje mi się grubą przesadą na 6 mogę przystać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niewiadomych jest tu dużo, sprawę znam tylko z artykułu red. Mękarskiej. Dla mojego postrzegania problemu kluczowa była reakcja Pana Starosty Krawczyka. Skoro on publicznie PRZEPROSIŁ to widocznie było za co.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zachowania urzędnika było karygodne to fakt... Ale... Pan Burmistrz Jaworski jak zawsze pierwsze co zrobił to doniósł na kolejnego człowieka wyżej... Po drugie dlaczego Burmistrz Zagórza wzorem swojego kolegi z Miasta Sanoka nie zapowiedział publicznej zbiórki środków czystości, żywności??? Jeśli w Sanoku pracownicy MOPS potrafią prowadzić dyżur także w godzinach popołudniowych przy zbieraniu darów to dlaczego dyrekcja i pracownicy Zagórski MGOPS w Zagórzu nie mogą robić podobnie???
    Jeśli o akcji Sanockiej pisały lokalne portale informacyjne to nie wierzę, że Burmistrz Zagórza o niej nie wiedział... Mógł zadzwonić do Burmistrza Sanoka a ten poinformował by go o możliwości złożenia darów dla osób poszkodowanych na parterze budynku przy torze lodowym...
    A tak klasyczne zachowanie Pana Jaworskiego... "uprzejmie donoszę że...
    PS Z Sanoka wyjechały dwa transporty darów. Dziś rusza trzeci do Jasła...

    OdpowiedzUsuń
  17. Panie Janku niby stary urzędniczy wyjadacz z Pana i nie z jednego Pan pieca chleb jadł a tu się dał Pan złapać na taki prosty numer. Nie docenił Pan rywala ajajajajajaj. Strzał prosto w .... zabolało prawda!????
    Współczujemy

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem mieszką Zagórza i z wielką
    chęcią ja i wiele osób dało by
    dary dla powodzian.
    Dałam pieniądze w niedzielę do puszki przy kościele ale szkoda
    że w Zagórzu było brak informacji
    ze strony gminy o zbiórce, bo dzieci już w szkole nie mam.
    Czy nie było innej osoby do przekazania darów tylko on?
    Jestem przekonana,że sam nie dał
    złamanego grosza, pojechał się
    pokazać bo wybory blisko.
    Przy okazji wyszło małe zamieszanie
    które perfidnie wykorzystał aby
    promować siebie i dokopać innym.
    On jedynie w tym jest bardzo dobry,
    prasa, telewizja i wszelkie możliwe
    media aby zniszczyć drugiego człowieka.
    Wykazać, że Starosta nie radzi sobie, a to jego możliwy rywal
    do fotela burmistrza.
    Niech popatrzy jak działa urząd,
    którego jest szefem i przestanie
    kompromitować siebie.
    W czasie powodzi ratował swój
    dobytek a mieszkańców miał gdzieś.
    Wstyd mi że gminą zarządza taki
    człowiek.

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowa z 7:47 - cóż, mieszkanka Zagórza, ocenia postępowanie burmistrza z bliska...
    No i ma rację... Czy ktoś się choć zająknął o zbiórce, czy było gdzieś ogłoszenie? Po wizycie dzieci w urzędzie z okazji Dnia Dziecka p. burmistrz idzie za ciosem... Tylko pewnie mu żal, że dzieci nie mogą głosować...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.