środa, 23 czerwca 2010

Potop absurdów...(video)

Jak już anonsowałem w trakcie ostatniej sesji Rady Miejskiej w Zagórzu poświęconej  m.in. debacie nad projektem studium ochrony przeciwpowodziowej miał miejsce prawdziwy potop... Potop absurdów. A wszystko zaczęło się od interpelacji radnego Józefa Adamkiewicza, który zapytał burmistrza Zagórza Bogusława Jaworskiego o to czy budując swój dom miał świadomość, że buduje się na terenie zalewowym. W kontekście skutków ostatnich
podtopień wątpliwość radnego była jak najbardziej logiczna i zasadna., ale nie dla burmistrza Jaworskiego, który na pytanie radnego odpowiedział pytaniem: - Nie wiem czemu miałaby służyć dyskusja na ten temat?  
W dalszej części swojego wywodu zagórski włodarz podkreślił, że dom wybudował zgodnie z prawem, i na terenie, który w mapach nie figurował jako zalewowy.
W tym momencie radny Juliusz Pałasiewicz poprosił Bogusława Jaworskiego o doprecyzowanie odpowiedzi w odniesieniu do obecnych realiów. 
- Nie jest ten teren określony jako zalewowy zarówno w załącznikach graficznych, jak i mapowych. Ten teren tylko raz bodajże w latach 50 - tych był nawiedzony przez wodę - podkreślił Bogusław Jaworski. 
- Ale teraz pana zalało... - dopytywał się Juliusz Pałasiewicz
- Nie! Tylko woda przelała się przez wały i przeszła przez ogród nie zalewając bezpośrednio budynku - zapewniał burmistrz Zagórza
- Panie burmistrzu przecież woda płynęła koło pana domu - wtrącił się do dyskusji przewodniczący Rady Miejskiej w Zagórzu - Adam Malec
- Mój dom nie został zalany tylko woda przepłynęła przez ogród. Teraz mam zgodę na podniesienie wałów i odkrzaczenie tego terenu. Odkrzaczenie już wykonałem - z nieskrywaną dumą pokreślił Jaworski, jakby zupełnie niepomny tego co powiedział w pierwszym zdaniu. 
Logiczna sprzeczność wywodu burmistrza jest ewidentna i wielokrotna. Skoro teren jest niezalewowy to po co podnosić wały? Po co wyższe wały skoro Osława w konfrontacji z domostwem Bogusława Jaworskiego zachowuje się niczym wody Morza Czerwonego, które cudownie rozstąpiły się przed Mojżeszem wiodącym  lud wybrany do ziemi obiecanej? 
Przysłowiowym gwoździem do trumny, w której spoczęła mówiąc delikatnie małospójna argumentacja Bogusława Jaworskiego była informacja podana przez jego... podwładną. Tak oto bowiem Małgorzata Ząbkiewicz - kierownik referatu Architektury, Gospodarki Nieruchomościami  i Ochrony Środowiska poproszona na wniosek radnego Pałasiewicza o rozstrzygnięcie kwestii powodziowego statusu posesji Burmistrza Jaworskiego potwierdziła, iż zagórski włodarz mieszka jednak na...terenie zalewowym!
Dodatkowej pikanterii opisywanej tu sprawie dodaje fakt, iż toczy się ona w kontekście trwającej od lat procedury zmiany studium uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego.  Procedura ta dotyczy m.in. kilkudziesięciohektarowego obszaru nadosławskich błoni. Posiadaczom działek położonych na przeciwległym (względem posesji Bogusława Jaworskiego) brzegu Osławy od dłuższego odmawia się prawa do ich zabudowy. To właśnie ich działki jeszcze do niedawna miały zalewać tzw. stu a nawet dwustoletnie wody. Sęk w tym, że woda ma to do siebie, że nie chce płynąć pod górę, ale spływa tam gdzie jest niżej ;-)
foto: arch. UG Zagórz







13 komentarzy:

  1. Oj Bogdan Bogdan

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest bardzo ciekawe co mówi burmistrz. Twierdzi, że ma zgode na podniesienie wałów i wycinkę. A czy włodarz zdobył odpowiednie decyzje administracyjne? jestem bardzo ciekawy? Podniesienie wału może spowodować zalanie terenów po drugiej strony rzeki i ograniczyc jej wykorzystanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. 1.Panie Jaworski czy uzyskał Pan decyzję na wycinkę drzew i krzewów porastających wał?
    2. W jaki sposób uzyskał pan rzekomą zgodę na podniesienie wału i czy może pan okazać publicznie studium, z którego wynika, że podwyzszony przez pana wał nie będzie powodował zalewania działek na drugim brzegu Osławy
    /dociekliwy/

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro mowa o wycince drobnych drzewek i krzewów to może nasz burmistrzunio pochwali się ostatnią decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego w sprawie elektrowni wodnej na Osławie w Czaszynie. Panie Bogdanie śmiało ;-))) Jest się czym pochwalić Nieprawdaż!?????
    WODNIK SZUWAREK

    OdpowiedzUsuń
  5. A co to za decyzja SKO i czego ona dotyczy???
    A spiętrzenie wody dla elektrowni czy dla hodowcy pstrągów albo karpii???
    Jeśli chodzi o kompetencje pana burmistrza - czasem jak to czytam, to już i komentować się nie chce - przecież ten facet bije rekordy niekompetencji, arogancji (właściwej władzom wszelakiej maści)i po prostu pospolitej, nieludzkiej durnoty, bo chyba inaczej tego nazwać nie można.
    Nic nie zrobił w sprawie wcięcia w koryto Osławy (przy Zasławiu), bo sam ma nieczyste sumienie (nadsypanie brzegu), to jak może kogoś ścigać za to, co sam zrobił? Chyba, że mu krasnoludki nocą, potajemnie, bez jego wiedzy, nadsypały... W końcu bogatemu diabeł dzieci kołysze... :-)))
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  6. ___________________________________
    Czyli najpierw wyciął a później otrzymał zgode??????, ciekawe, Panie Jurku za to sa niebotyczne kary!!!!!!!!!!!!!!
    Ciekawe czy Ochrona środowiska zajęła sie tą sprawą!!!!!!!!! skoro tak chętnie sprawdza innych !

    Skoczek
    ___________________________________

    OdpowiedzUsuń
  7. Sprawdzi się to skoczku, sprawdzi....

    OdpowiedzUsuń
  8. znam sprawe,gdzie ktoś na własny koszt poprawił droge gminną-gruntową niszcząc przy okazji kilka krzaczków, gdyż droga zarosła przez lata. Zrobiono ta pozwoleniem jednego z pracowników Gminy, lecz później on sie wyparł tego!!! Za to Pan Burmistrz skierował sprawe do Prokuratury!!!!!!!!!!!!!!!
    wiem kogo i za co, mam nadzieje, że ktoś sprawdzi pana burmistrza, bo ja go osobiście podp........ .!
    zróbcie wreszcie coś z tym bodziem!!!!!, on sądzi, że ma prywatny folwark, jak w książce Orwela!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko co w ostatnich 2 latach wyprawia się w sprawie błoni pod klasztorem układa się w logiczną calość. Slyszlem że jest plan aby na bloniach powstalo pole golfowe. I dlatego budowanie domów jest niektórym nie w smak. Najpierw zabytki, później 200-letnie wody miały przeszkadzać.TO jest sprawa dla CBA lub CBŚ
    >T.W.Roman<

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlaczego sprawdza się tylko te sprawy, które są wygodne dla jednej strony. Obiektywne dziennikarstwo polega zgoła na czymś innym. Na obiektywiźmie. Nieprawdaż?

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy napisał:
    "Dlaczego sprawdza się tylko te sprawy, które są wygodne dla jednej strony."
    Hmmm, a czy warto sprawdzać np. takie wypowiedzi, że p.Jaworski osiągnął więcej przez 4 lata niż poprzedni burmistrz przez 16, że inwestycje idą pełną parą itd. ??? Chyba każdy widzi jak to jest. A próby sprawdzenia-czyli wypowiedź p.Ernesta Nowaka i podanie ststystyki i "osiągnięć"Zagórza w tej dziedzinie są natychmiast oceniane jako wroga propaganda...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  12. PANIE JURKU JAK JEST W TEMACIE ZDJĘCIA CIĄGNIK NA ŚRODKU OSŁAWY KTÓRE MIAŁO BYC LICYTOWANE? NIE WIEM CZY COS NIE PRZEGAPIŁEM BO PRZEZ JAKIŚ OKRES CZASU MNIEJ ŚLEDZIŁEM PANA BLOG/BRAK CZASU/ I TERAZ NIE BARDZO MOGĘ WSZYSTKO NADROBIĆ. POZDRAWIAM I TAK DALEJ PROSZĘ TRZYMAĆ DZIĘKI PANA BLOGOWI O WIELEU RZECZACH SIĘ LUDZIE DOWIADUJĄ.

    OdpowiedzUsuń
  13. Posiadacz tego foto nie ujawnił się, ale ostatnio w moje posiadanie trafiły arcyciekawe dokumenty...generalnie też o przyrodzie...Ale na razie cicho sza
    Ja również pozdrawiam. Najlepszego!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.