poniedziałek, 21 czerwca 2010

"Zagórska kolej w moim obiektywie" (video)

Tylko do 30 czerwca w zagórskim Domu Kultury będzie można oglądać tytułową wystawę fotografii Grzegorza Nycza - znanego nie tylko w Zagórzu pasjonata kolejnictwa.






Zdjęcia zgromadzone na wystawie zorganizowanej przez Miejsko – Gminną Bibliotekę Publiczną (MGBP) w Zagórzu znalazły się w książce autorstwa Ryszarda Stankiewicza i Edwarda Wieczorka pt. „Kolej Transwersalna przez Galicję”. Publikacja ta ukazała się w 2009 roku i jest prawdziwym kompendium wiedzy o tej uruchomionej w 1884 roku linii kolejowej. 
Zagórska wystawa prezentuje jedynie część bogatego zbioru kolejarskich pamiątek zebranych przez Grzegorza Nycza. - To on pukał do naszych drzwi w poszukiwaniu starych zdjęć, dokumentów oraz przedmiotów związanych z historią zagórskiej kolei – mówiła podczas inauguracji wystawy Aniceta Brągiel – dyrektorka MGPB w Zagórzu.
Dzięki kolejarskiej pasji Grzegorza Nycza udało się ocalić od zapomnienia świat, który w dużej mierze już nie istnieje. Znanemu nie tylko w Zagórzu pasjonatowi kolejnictwa najbardziej brak jest parowozów. 
Z momentem wygaszenia ostatniego z nich, co miało miejsce w 1991 roku kolej w Zagórzu zaczęła podupadać – mówi Grzegorz Nycz.
- Ja głęboko wierzę w to, że zagórski węzeł kolejowy nie pozostanie tylko na tych fotografiach. Coś się odradza. Przykre jest, że na bazie krzywdy ludzkiej, bo wiemy, że na skutek zniszczeń powodziowych nie funkcjonuje przejście kolejowe w Muszynie i został wznowiony ruch towarowy przez stację Łupków – mówił po obejrzeniu wystawy Andrzej Czapor – wiceburmistrz Zagórz do niedawna pracownik PKP.
Dodatkową atrakcją opisywanej tu wystawy są zabytkowe eksponaty, pochodzące z izby kolejarskiej utworzonej w Gimnazjum Nr 2 w Zagórzu. Ekspozycję można zwiedzać w dni robocze do 30 czerwca w godz. od 9.00 do 15.00.

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa wystawa, nie tylko pokazująca odchodzący wizerunek Zagórza oraz okolicznych linii kolejowych, ale także (mam nadzieję) dobry prognostyk poważnego potraktowania pomysłu utworzenia Muzeum Zagórskiego Węzła Kolejowego
    Jakub Osika

    OdpowiedzUsuń
  2. Osika nie podlizuj sieę

    OdpowiedzUsuń
  3. kto Burmistrza rozliczy??przestańcie pisać głupoty Jak obejmowal stanowisko to mówił ze nie będzie nikomu przeszkadzał To cygan jakich wielu w PO niestety Wszystko znistzryć A jes takie powedzenie ZNISTRZYĆ MOŻNA W MINUCIE A STWORZYĆ TRZEBA BARDZOOOOOO DUŻO CZASU a on niestety dużo znistrzył 4LATA WYKREŚLIŁ Z ŻYCIORYSU ZAGÓRZA POWINIEN ZATO ODPOWIEDZIEĆ a na koniec kadęcji podłożył Ś..... PANU A C.......I bo to jego robota

    OdpowiedzUsuń
  4. NA JESIEŃ WIELKIE POwroty się zapowiadajom
    Andrju "0,7" mundur czapkę i torbę już ma (patrzcie koniec filma);-)
    coolejarz

    OdpowiedzUsuń
  5. A może by tak obszerny reportaż fotograficzny dla tych, którzy nie obejrzą????

    OdpowiedzUsuń
  6. Są tu dwa problemy.
    Pierwszy to kwestia praw autorskich
    Drugi to sposób ekspozycji zdjęć, które są umieszczone za plastikowymi płytami, które powodują refleksy świetlne.
    Najlepiej kupić książkę. Naprawdę jest tego warta!

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę mam, zaraz po wydaniu kupiłem... Jest w niej kilka błędów, ale dotyczą one zdjęć kolekcjonera z Sanoka, autora kilkunastu albumików z pocztówkami i zdjęciami, niejakiego Borysa...
    Mnie interesują te eksponaty,które wypożyczono na wystawę.
    Jeśli chodzi o utworzenie Muzeum - mam jakieś nieodparte wrażenie, że już kiedyś coś takiego było, tylko podobno się rozleciało... Był nawet krzyż Obrońców Węzła Zagórskiego... Rzadkość kolekcjonerska, widywałem tylko kopie...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze, to nie bardzo wiem dlaczego i komu ewentualnie miałbym się podlizywać. Z Grześkiem Nyczem znamy się ponad 20 lat, od jakiegoś czasu snujemy pewne plany na współpracę, ta musi opierać się na zaufaniu- podlizywanie zdecydowanie temu nie służy.
    Wystawa naprawdę ciekawa, o czym wiedzą wszyscy odwiedzający, pozostawiająca odczucie niedosytu (co w sumie jest jej mocną stroną).
    Świetna organizacja i ukłony dla ekipy biblioteki oraz domu kultury. O fenomenie albumu, promowanego podczas wystawy, nie ma sensu się rozpisywać, bo ciężko uniknąć truizmu (osobiście miałem nawet swój niewielki wkład w kompletowaniu dokumentacji zdjęciowej do książki)...
    Pisze o tym wszystkim aby pokazać, że mój pierwszy wpis był naprawdę wyjątkowo chłodny i wyważony. Zatem z maksymalnym dystansem na jaki mnie stać zachęcam do jej obejrzenia.
    Wracając do pomysłu utworzenia muzeum- faktycznie pomysł nie nowy, niemniej dobre pomysły bronią się same i cisze się, że są tacy (mam nadzieję) sprzymierzeńcy jak Obserwator z daleka, dzięki którym będzie dużo łatwiej, albowiem wierzę, że gdy dojdzie do ewentualnej realizacji- nie odmówi Pan pomocy :)
    Jakub Osika

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.