niedziela, 11 lipca 2010

W Zagórzu otwarto biuro europoseł Elżbiety Łukacijewskiej


Cały artykuł W Zagórzu otwarto biuro europoseł Elżbiety Łukacijewskiej - www.nowiny24.pl

20 komentarzy:

  1. To była szefowa pana Jaworskiego zjechała go i spuściła na szczaw... A swoja drogą - otwieranie biura przed samymi wyborami - hmmmm... kiełbasa wyborcza? znów czcze obietnice bez pokrycia? znów przynoszenie swoich kandydatów w teczce? a za kolejne 4 lata znów tłumaczenie - no, przykro nam, sorry...
    Upartyjnieniu struktur samorządowych najniższego szczebla powiedzcie NIE!
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  2. Drogi "Obserwatorze z daleka"do tablicy z lekka wywołany;
    - Pani Elżbieta Łukacijewska nigdy nie była Szefową Pana Jaworskiego.
    - Zawsze są jakieś wybory, więc idąc Pana logiką nigdy nie powinno się otwierać tego typu biur (swoja drogą marze o czasie w którym politycy i samorządowcy będą codziennie działać jakby zbliżały się wybory).
    - Proszę o przykład obietnicy Pani Poseł bez pokrycia.
    - W teczce można przynieść sobie kanapki do pracy albo młotek, mnie raczej byłoby ciężko choćby ze względu na wagę- to w sensie dosłownym, w sensie metafizycznym jako Zagórzanin z dziada pradziada i z krwi i kości oraz jako mieszkaniec Zagórza, nie wpisuje się w taką formułę.
    - Mój start w wyborach jest całkowicie apolityczny, o czym może świadczyć powołanie niezależnego komitetu wyborczego do którego zaprosiłem osoby nie związane ze strukturami PO. A że z reguły większość aktywnych ludzi, a ja do takich się także zaliczam, ma jakieś swoje poglądy polityczne to chyba całkowicie normalne. Podejrzewam, że pan też bierze czynny udział w wyborach.
    - Zgadzam się z Panem, że m.in. samorząd powinien pozostać apolityczny- rowy, chodniki, wodociągi itd nie mają barw politycznych i oby tak pozostało ;)
    jakub osika

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakub Osika napisał:
    " Pani Elżbieta Łukacijewska nigdy nie była Szefową Pana Jaworskiego."
    Nie w sensie służbowym, nie była też zapewne jego szefową w struktuerach partyjnych - bo nie wiem, czy p.Jaworski był lub jest w PO, ale to p.Łukacijewska była jego łaskawą protektorką, popierającą jego kandydaturę na to stanowisko.
    "Zawsze są jakieś wybory, więc idąc Pana logiką nigdy nie powinno się otwierać tego typu biur " Zawsze ? co 4 lata... A takie otwieranie biur i obietnice (różne) to specjalność WSZYSTKICH partii. Takie staniowisko wielokrotnie na tym blogu prezentowałem, o czym zapewne mógł Pan przeczytać...
    Kolejny cytat "Proszę o przykład obietnicy Pani Poseł bez pokrycia."
    Kolejne moje zdanie niewłaściwie skomentowane - chodzi znów o WSZYSTKIE partie i ich reprezentantów. A obietnica p.Łukacijewskiej bez pokrycia? No cóż, gdybym był złośliwy, to napisałbym, że popieranie p.Bogusława J. na to stanowisko to też swego rodzaju zobowiązanie bez pokrycia... Ale takich obietnic partie (WSZYSTKIE)i kandydaci na stanowiska rozmaitego szczebla składają bez liku...
    Kolejny cytat: "W teczce można przynieść sobie kanapki do pracy albo młotek, mnie raczej byłoby ciężko choćby ze względu na wagę-". Jak to mówią - uderz w stół, a nogi odpadną... :-))) Dla mnie poparcie każdego kandydata przez osoby z zewnątrz, nie mieszkające w danej miejscowości, nic z nią nie mających (poza szukaniem głosów)wspólnego nosi znamiona "przynoszenia w teczce" partyjnej. Owszem, to określenie kiedyś (za tzw. komuny)oznaczało przyniesienie osoby całkowicie z zewnątrz i namaszczenie przez partię.
    Cóz, PO w Zagórzu cieniutko wygląda po wyczynach pana Jaworskiego, więc trudno się dziwić, że kandydaci będą się raczej dystansować od partyjnego poparcia...
    Poglądy polityczne ma prawo mieć i powinien mieć każdy, trudno żyć bez świadomości politycznej i bez określenia własnego miejsca na politycznej mozaice. Ale mając określone poglądy polityczne można zawsze pozostawać poza strukturami rozmaitych partii.
    Mój czynny udział w wyborach sprowadza się do głosowania zgodnie z moimi poglądami społeczno-politycznymi. Zakładałem struktury Komitetów Obywatelskich w mojej dzielnicy, kandydowałem na radnego-ale wypisałem się, z wnioskiem o skreślenie z listy członków-założycieli KO po zbytnim zaangażowaniu się KO w politykę.
    Samorząd, jak Pan napisał, to nie tylko "rowy, chodniki, wodociągi itp" - jeśli tak Pan rozumie idee samorządowe - to nie rozumiem, dlaczego angażuje sie Pan w działalność samorządową... Tak jakby są jeszcze ludzie...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  4. Z dużą i rosnącą satysfakcją czytałem Pana wpis Drogi Obserwatorze, albowiem po wejściu w szczegóły jest nam dużo bliżej do siebie niż mogłoby to wynikać z pierwszego postu.
    Z większością się zgadzam, jedynie przypominam, że wyborów mamy całe mnóstwo oprócz samorządowych. Parlament Polski, Europejski, Prezydenckie, czy tak jak ostatnio niestety na Podkarpaciu- dwukrotne uzupełniające.
    O tym, że polityka zarówno ta duża jak i ta lekko mniejsza, to przede wszystkim ludzie nie pisze bo uważam to za truizm, a wypisując przykładowe zadania jakie stoją przed nami, chciałem tylko podkreślić, że ludzie którzy będą z nich korzystać maja do nich absolutnie prawo bez względu na poglądy maści wszelakiej :)
    Dziękuję za miłą polemikę, polecając się na przyszłość.
    jakub osika

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki z pana Zagórzanin panie Osika?
    Mori

    OdpowiedzUsuń
  6. Gwardia czaszyńska zaczyna się panoszyć w Zagórzu , mało miejsca mają u siebie .Wynocha na wiochę.
    Co do zagórskiego pochodzenia Pana Jakuba to mam pewien problem , ponieważ Pan od 20 lat mieszkał w Sanoku, więc utożsamianie się z codziennymi problemami naszych mieszkańców jest delikatnie mówiąc nie na miejscu .
    ZAGÓRZANIN.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gwardia czaszyńska zaczyna się panoszyć w Zagórzu , mało miejsca mają u siebie .Wynocha na wiochę.
    Co do zagórskiego pochodzenia Pana Jakuba to mam pewien problem , ponieważ Pan od 20 lat mieszkał w Sanoku, więc utożsamianie się z codziennymi problemami naszych mieszkańców jest delikatnie mówiąc nie na miejscu .
    ZAGÓRZANIN.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm- rodzina Osików podobnie jak m.in. Houffbaurów, Smoroli, Tarów, Antosiewiczów, Ślizów czy Zawadzkich a więc wszystkich moich przodków ma swoje korzenie w Zagórzu. Wystarczy poczytać księgi parafialne lub tabliczki nagrobne żeby się o tym przekonać. Można też popytać przedstawicieli starych zagórskich rodów o powyższe nazwiska aby rozwiać sobie wątpliwości co do mojego pochodzenia. Zapraszam także do galerii na mojej stronie gdzie w zakładce "z szuflady rodzinnej szafy" widać na starych fotografiach nasze powiązanie z zagórską ziemią.
    Natomiast fakt, że w związku z zawodem Ojca tyłaliśmy się po świecie nie zaciera i w niczym nie pozbawia mnie (mam nadzieje) prawa do korzeni. Zresztą Zagórz, niezależnie od aktualnego zamieszkania zawsze był nasza mekką i właśnie tu w rodzinnym domu Babci, spędzaliśmy każde wakacje, ferie i święta. Tu chodziliśmy do podstawówki- ja od 4 do 6 klasy Brat Maciek w 2, 7 i 8 klasie.
    Wreszcie tu postanowiłem osiedlić się wraz z całą moją rodziną i tu w rodzinnej "osikówce" ulokowałem wszystkie swoje oszczędności. Powróciłem do korzeni.
    To tyle co do uzurpowania sobie miana Zagórzanina. A sprawy tej ziemi zawsze były, są i z pewnością będą moimi sprawami.
    j.o.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy napisał:
    "Jaki z pana Zagórzanin panie Osika?"
    Hmmmm... Jakby tak popatrzył, to choćby na ODJ większość to zagórzanie w pierwszym pokoleniu... Kiedyś rozmawiałem z pania w sklepiku, który stał w miejscu, gdzie kiedyś był staw (raczej stawek)rybny ś.p. Świstackiego Seniora i gdzie płynął potoczek - tak zacząłem o tym stawie, a ona mi mówi, że nie pamięta, choć tu mieszka od lat...
    Od czasu boomu budowlanego w Zagórzu jest, podejrzewam, sporo osób, których rodziny nigdy tu nie mieszkały. Ciekaw jestem, jak wyglada ich zaangażowanie w sprawy zagórskie...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  10. Panie Jakubie.
    Apolityczność o której tak mocno się Pan rozwodzi, jest tylko i wyłącznie pobożnym życzeniem w Pana wykonaniu.
    Cz może być apolityczny doradca Wojewody???
    Czy Pana strona internetowa jest apolityczna???
    Bezspornym pozostaje fakt, iż 4 lata temu nie kto inny a Platforma Obywatelska udzieliła swojego poparcia obecnemu Burmistrzowi Zagórza podczas wyborów samorządowych.
    Osobiście w kampanię zaangażowała się poseł na sejm Pani Elżbieta Łukacijewska, oraz Pan Sławomir Miklicz. Wdzięczność za ową rekomendację przyszła stosunkowo szybko. Dawni lub obecni przyjaciele z boiska Pana Miklicza (mam na myśli obecnego Pana Sekretarza Gminy Zagórz) oraz Pana współpracownicy z Radia Bieszczady (a mowa o obecnym dyrektorze MGOKIS) lub lokalni sympatycy PO szybko znaleźli zatrudnienie na kierowniczych stanowiskach w administracji samorządowej.
    Wiadomo też że i Pan uzyskał rekomendacje polityczną (a może nakaz partyjny) do kandydowania na Burmistrza Zagórza. Nie ma się więc co spinać, irytować i podnosić larum iż oceniono Pana jako kandydata przyniesionego w teczce. Bo dlaczego dopiero teraz podjął Pan decyzję o kandydowaniu na to stanowisko. Jakimi wcześniejszymi dokonaniami na rzecz Ziemi Zagórskiej może się Pan pochwalić??? W jakich lokalnych inicjatywach na terenie Gminy Zagórz brał Pan udział od momentu uzyskania pełnoletności do 2008 r.??
    Samo powołanie inicjatywy wyborczej (o komitecie trudno mówić bez kalendarza wyborczego) wcale ale to wcale nie świadczy o apolityczności kandydata.
    Jeśli nie jest Pan kandydatem z namaszczenia konkretnej partii to proszę zrezygnować z obecnie zajmowanego stanowiska, które jednak jest ściśle powiązane z obecnie rządzącą partią, oraz być kandydatem bezpartyjnym...

    OdpowiedzUsuń
  11. POPIERAM W PEŁNI ANONIMOWEGO Z GODZ. 22:59.
    PANIE JAKUBIE JEST PAN INTELIGENTNYM CZŁOWIEKIM I DOSKONALE SOBIE PAN ZDAJE Z TEGO SPRAWE ,ŻE JEST PAN Z NADANIA PARTYJNEGO TYL;KO NIE MOŻE PAN O TYM GŁOŚNO MÓWIĆ.
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie ukrywałem (i nie mam takiego zamiaru w przyszłości) swoich poglądów politycznych. Ma to także swój wyraz w moich działaniach zawodowych (obecnie) jak i społecznych (np moja strona www).
    Niemniej gdy pełniłem np funkcje redaktora naczelnego i prezesa zarządu Radia Bieszczady moje poglądy polityczne pozostawały w sferze całkowicie prywatnej. Jest to zasada której nadal pozostaje wierny i jeżeli kiedykolwiek będę pełnił funkcje wykluczające działalność polityczną, ów zasada będzie przeze mnie honorowana.
    Co do mojej wizji Burmistrza Zagórza.
    Uważam, że nie jest w sprzeczności z działalnością polityczną, niemniej jestem zwolennikiem jak największego odpolitycznienia życia społecznego w Polsce a wiec i odpolitycznienia samorządu. Jeszcze raz powtarzam- ulice, chodniki, przedszkola (!) szkoły i wszystko co wpływa na codzienność Polaków nie ma barw politycznych. Dlatego np w przypadku wygranych wyborów, zaproszę do współpracy Pana Ernesta Nowaka (z zupełnie innej bajki politycznej) albowiem wierze, że razem możemy stworzyć bardzo dobry team dla Zagórza. Zapowiadałem to już publicznie i będę zaszczycony jeżeli Ernest przyjmie moje zaproszenie.
    Co dotychczas zrobiłem dla Zagórza- szczerze myślę, że nie mało ale proszę o to zapytać raczej Pana Jurka Zubę (także w wymiarze bliskiej współpracy z śp Panem Jerzym Batruchem), Pana Burmistrza Jacka Zająca którego działaniom często patronowało Radio Bieszczady czy wreszcie Pana Burmistrza Bogusława Jaworskiego na którego zlecenie np osobiście organizowałem XXX lecie Zagórza...
    Do startu w tych wyborach wiele osób mnie namawiało ale nikt nigdy nie próbował w żaden sposób zmuszać (w tym Ela i Sławek).
    Decyzje podjąłem dlatego , że mam pomysł na miasto i gminę Zagórz zaś moje dotychczasowe doświadczenie oraz rozległe znajomości mogą przyczynić się do rozwoju ziemi, którą wybrałem na dom dla moich dzieci.
    j.o.

    PS
    Łukasz (prawnik z dużym i ciekawym doświadczeniem m.in. w warszawskich bankach)uzupełnił wakat na sekretarza, którego bardzo w gminie brakowało a lista odważnych była raczej, nienachalnej długości. Artur to wybitny współpracownik z którym tworzyliśmy razem RB i ów okres będę zawsze wspominał jako zaszczyt- mam nadzieję, że jeszcze nie jedną wspaniała "sztukę" przyjdzie nam razem zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie ukrywałem (i nie mam takiego zamiaru w przyszłości) swoich poglądów politycznych. Ma to także swój wyraz w moich działaniach zawodowych (obecnie) jak i społecznych (np moja strona www).
    Niemniej gdy pełniłem np funkcje redaktora naczelnego i prezesa zarządu Radia Bieszczady moje poglądy polityczne pozostawały w sferze całkowicie prywatnej. Jest to zasada której nadal pozostaje wierny i jeżeli kiedykolwiek będę pełnił funkcje wykluczające działalność polityczną, ów zasada będzie przeze mnie honorowana.
    Co do mojej wizji Burmistrza Zagórza.
    Uważam, że nie jest w sprzeczności z działalnością polityczną, niemniej jestem zwolennikiem jak największego odpolitycznienia życia społecznego w Polsce a wiec i odpolitycznienia samorządu. Jeszcze raz powtarzam- ulice, chodniki, przedszkola (!) szkoły i wszystko co wpływa na codzienność Polaków nie ma barw politycznych. Dlatego np w przypadku wygranych wyborów, zaproszę do współpracy Pana Ernesta Nowaka (z zupełnie innej bajki politycznej) albowiem wierze, że razem możemy stworzyć bardzo dobry team dla Zagórza. Zapowiadałem to już publicznie i będę szczęśliwy jeżeli Ernest przyjmie moje zaproszenie.
    Co dotychczas zrobiłem dla Zagórza- szczerze myślę, że nie mało ale proszę o to zapytać raczej Pana Jurka Zubę (także w wymiarze bliskiej współpracy z śp Panem Jerzym Batruchem), Pana Burmistrza Jacka Zająca którego działaniom często patronowało Radio Bieszczady czy wreszcie Pana Burmistrza Bogusława Jaworskiego na którego zlecenie np osobiście organizowałem XXX lecie Zagórza...
    Do startu w tych wyborach wiele osób mnie namawiało ale nikt nigdy nie próbował w żaden sposób zmuszać (w tym Ela i Sławek).
    Decyzje podjąłem dlatego, że mam pomysł na miasto i gminę Zagórz zaś moje dotychczasowe doświadczenie oraz rozległe znajomości mogą przyczynić się do rozwoju ziemi, którą wybrałem na dom dla moich dzieci.
    j.o.

    PS
    Łukasz (prawnik z dużym i ciekawym doświadczeniem m.in. w warszawskich bankach) uzupełnił wakat na sekretarza, którego bardzo w gminie brakowało a lista odważnych była raczej nienachalnej długości.
    Artur to wybitny współpracownik z którym tworzyliśmy razem RB i ów okres będę zawsze wspominał jako zaszczyt- mam nadzieję, że jeszcze nie jedną wspaniała "sztukę" przyjdzie nam razem zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. PANIE JAKUBIE NIE WĄTPIĘ W PANA SZCZERE INTENCJE / A TAK NA MARGINESIE RADIO BIESZCZADY BYŁO OK I DUŻO LUDZI GO SŁUCHAŁO/ Z TEGO CO PAN PISZE JEST PAN CZŁOWIEKIEM OTWARTYM NA WSZELKIE PROPOZYCJE I WSPÓŁPRACE NP. ERNEST.
    PANA NOWAKA POSTRZEGAM JAKO DOBREGO FACHOWCA KTÓRY ZROBIŁ I MOŻE JESZCZE DUŻO ZROBIĆ DLA DOBRA NASZEJ GMINY.
    POZDRAWAIAM

    OdpowiedzUsuń
  15. Szanuję Pana jak każdego innego obywatela tej ziemi. Drażnią mnie jednak sformułowania w wydaniu: "Ela, Sławek, Bronek, Rycho, Zbycho itp.". To takie sformułowania "z podwórka". Więcej szacunku do samych siebie, do urzędów, które sprawujecie. "Wasza Pani Ela" to dla mnie "Elżbieta Łukacijewska - poseł Parlamentu Europejskiego". Uczcie również i Wy, o to Was proszę, szacunku, bo niebawem usłyszymy nad Osławą, przy kuflu piwa, na wiejskim festynie i w wielu innych miejscach o "Elach, Kubach, Bronkach, Rychach i Zbychach". A dzieci i młodzież uważnie słuchają i też stają niby "nowoczesnymi".

    OdpowiedzUsuń
  16. Racja, racja, racja- zagalopowałem się w kolokwialnym podejściu, co przy personalnych formach nie przystoi. Niech pewnym wytłumaczeniem będzie pora pisania mojego ostatniego postu.
    Dziękuję za miłe słowa, choć za wszelkie krytyczne jeszcze bardziej :)
    j.o.

    OdpowiedzUsuń
  17. Niezmiernie cieszę się Panie Jakubie Osiko, że podchodzi Pan do sprawy normalnie. Jednak pora pisania przez Pana tekstu w ogóle Pana nie usprawiedliwia. Nieważne, jaka pora dnia dnia czy nocy. Do urzędów trzeba mieć szacunek. Wielokrotnie w ostatnich latach słyszałem od nastolatków (od dorosłych szczególnie!!!), że śp. Prezydent Najjaśniejszej RP Lech Kaczyński to "kaczor, alkoholik, szkodnik, cham, dureń itp.". Pan dobrze wie, kto takie słowa wymawiał. Nie głosowałem na Bronisława Komorowskiego, lecz nigdy nie powiem o nim w słowach wcześniej przytoczonych i jak zawsze będę reagował na to, że Prezydent RP to nie jest "chłopak spod budki z piwem". Ciekaw jestem, czy Pan kiedykolwiek przeciwstawił się opluwaniu śp. Lecha Kaczyńskiego. Nigdzie takich Pana wypowiedzi nie przeczytałem. Jeśli się mylę, to proszę o dowody.
    PS Jeżeli chcecie "tworzyć drużynę z podwórka", to organizujcie ją na podwórku. Wielu urzędnikom państwowym to nie przystoi. Panu też nie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Panie Jakubie.
    A może Pana wypowiedź niezależnie od pory w której była pisana jest normalnym językiem stosowanym w partii do której Pan należy. Mam więc pytanie jaki styl wypowiedzi kolegów z Pana ugrupowania politycznego Pan preferuje Pana posła Palikota czy Gowina??? Ja zdecydowanie bardziej cenię tą drugą osobę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mogę tylko zapewnić, że w dyskusji publicznej zawsze wyrażam się z pełnym szacunkiem w stosunku do swoich adwersarzy. Dowodem niech będzie fakt, że jako osoba działająca już 17 lat (licząc od mojej pierwszej pracy w mediach czyli Tygodniku Sanockim i Echu Sanoka) w przestrzeni publicznej, nigdy nie posłużyłem się jakimkolwiek określeniem którego powinienem się wstydzić. A polemik na koncie mam pewna ilość ;)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za jakość wygłaszanych tez.
    j.o.

    OdpowiedzUsuń
  20. Panie Jakubie, dlaczego w dyskusji o tak ważnych sprawach jak szacunek dla urzędów, a szczególnie dla śp. Lecha Kaczyńskiego, odpowiada Pan bardzo pokrętnie. Przynależność czy poparcie dla PO przecież zobowiązuje. Właściwie tylko Jarosław Gowin wielokrotnie staje na wysokości zadania i umie zachować się z klasą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.