piątek, 6 sierpnia 2010

Wypadek na skoczni w Zagórzu - aktualizacja: skocznie posiadają ważną homologację

W nawiązaniu do pytań zawartych w komentarzach do posta  o wypadku na skoczni narciarskiej w Zagórzu pragnę powiadomić, iż z informacji przekazanych przez Adama Kiszkę - prezesa Zagórskiego Towarzystwa Sportowego "Zakucie" wynika, iż zagórskie skocznie narciarskie posiadają aktualną homologację PZN

13 komentarzy:

  1. Rozumiem, że wypadek był na 30stce? Homologacja to jedno, a przeglądy i bieżąca konserwacja to drugie. Czy ktoś wie, dlaczego deski na 26 i 30 metrze trzeszczały i uginały się pod cięższymi zawodnikami? Jaka jest grubość tych desek a jakie powinny być zgodnie z przepisami? Czy to się zgadza? Wystarczy zwykła suwmiarka... Był o tym informaowany p.Artur R. i sprawa miała być załatwiona...

    OdpowiedzUsuń
  2. byl bym wdzieczny jak by pan kiszka albo pan rudnicki okazali te papiery ale zeby nie bylo tak jak z licencja pana kiszki (bez pieczatki i podpisu ) a pozatym gdzie jest administrator i kierownik skoczni ??
    Bo w zakopanym na kazdym trenigu jest taka osoba

    OdpowiedzUsuń
  3. deska na K40 powina mieć minimum 5cm a grubości a moze ma jakies 3cm to przy takiej sile jak wystepuje przy ladowaniu jest stanowczo za mało

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaraz zaraz ja tu czegos nie rozumiem. Uraińcy przyjezdzaja sobie samopas skacza sobie kiedy chcą. Pełna samoobsługa czy nie ma tu jakiegoś kierownika obiektu (pracownika technicznego), który dbałby o skocznie (konserwacje drobne remonty) Tak to czytam i stwierdzam, że na tym waszym zakuciu ni cholery nie ma żadnego gospodarza
    kojonkowski

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś te obowiązki pełnił Pan Pałasiewicz

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaraz na blogu ktoś napisze, że jest znów bezczelny,polityczny, nieuzasadniony atak na BURMISTRZA, że znów chodzi o to, żeby mu dokopać. Ale tu był WYPADEK! Kwity powinny być zawsze na takim obiekcie w porządku. A tu było bezhołowie, ale to jest tak zawsze, do pierwszej sytuacji tego typu - gdzie nie zawiniły umiejetności skoczka, tylko stan techniczny skoczni! Ktoś powinien dostać porządnego kopa w d... I raczej wiadomo kto..
    A czy są faktury na te deski? Według mnie w dokumentacji skoczni powinny być, więc będzie wiadomo, jakie zostały zakupione.
    Anonimowy napisał, że kiedyś administratorem był radny Pałasiewicz. BYŁ - czas przeszły...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  7. pełnił ale go zwolniono z tej funkcji i niema nikogo bo pan burmiszcz musiał dostac premie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Artek musiał oszczendzać na Pectusa i Irę ;-)
    Franek Kimono

    OdpowiedzUsuń
  9. szukajcie dalej dziury w całym a nawet skocznie Wam zamkną:):):):)
    i bardzo dobrze, Ludzie opamiętajcie sie, zamiast pomóc siejecie ferment!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ___________________________________
    Ale macie Zime w Zagórzu, czyżby wypadek aż tak ochłodził stosunki Polsko-Ukraińskie?????
    Skoczek
    ___________________________________

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dyr był Mąka to wszystko mialo rce i nogi , a teraz kto jest wyznaczonym opiekunem skoczni przez nowego dyrektora Rudiego.
    Nikt
    Po pan nowy pan dyrektor takimi bzdetami się nie zajmuje ma duuuużo ważniejsze sprawy do zalatwiania w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Spokojnie "Obserwatorze z daleka". Nie dorabiaj "ideologii" do nie tych wpisów. Kiedy, w mojej ocenie, pisałem o niewybrednych atakach na obecną władzę Zagórza, to zabierałem głos przy konkretnych sprawach. Teraz się nie wypowiadałem, a Ty już przewidujesz, co napiszą inni. Wróżka, czy co?
    PS Bywa, że piszę w godzinach uznawanych za godziny pracy, jednak nigdy!!!!! nie zdarzyło mi się pisać na tym blogu w godzinach, kiedy pracuję. Pracę swoją szanuję ponad wszystko, bo w pracy po prostu pracuję i nie zajmuję się głupotami :-).

    OdpowiedzUsuń
  13. Wychodzi na to, że skocznie maja homologację, nie wiem, czy FIS, czy PZn. Ciekawi mnie jednak to, czy administrator skoczni, czyli MGOKiS sprawdził ten dokument, czy ma go w swoim posiadaniu. Informację podał o tym p.Kiszka. Oczywiście także i teraz zapytam - jak wygląda sprawa uprawnień trenerskich panów Kiszki i Piszko ? Jak wobec tego tłumaczyć zgodę MGOKiSu na prowadzenie treningów przez te dwa kluby? A i z tego, co widziałem na skoczni w tym roklu, to skoczkowie ot, tak sobie przyjeżdżaja pod opieką któregoś z rodziców i ot, tak sobie trenują skoki... To tak, jak ta ekipa z Ukrainy...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.