piątek, 6 sierpnia 2010

Z ostatniej chwili: Wypadek na skoczni narciarskiej w Zagórzu. Ranne dziecko przetransportowano śmigłowcem

Około godziny 11 na terenie zespołu skoczni narciarskich "Zakucie" w Zagórzu doszło do wypadku, w wyniku którego ucierpiał kilkuletni zawodnik z Ukrainy.

Rannego przytransportowano śmigłowcem do szpitala. Poszkodowany ukraiński zawodnik z urazem kolan został odtransportowany na Oddział Ratunkowy sanockiego szpitala  przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Sanoku. W chwili obecnej jest opatrywany.

16 komentarzy:

  1. Liczni czytelnicy portalu e-bogdan domagali się interwencji w sprawie zakwaterowania ukraińskich skoczków. W wypadku tego... dosłownego wypadku prokuratura powinna postawić kilka pytań Panu Dyrektorowi Rudnickiemu jako administratorowi Zakucia:
    - czy skocznie w Zagórzu mają ważne homologacje
    - dlaczego na czas treningów nie było zapewnionej opieki lekarskiej
    - czy trenerzy skoczków z Ukrainy mają uprawnienia do prowadzenia treningów na terenie Unii Europejskiej
    "agent Tomek z CBA"

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym do tego wykazu dodał jeszcze ważną polisę od NW

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisałem, czy komisja techniczna odebrała obiekt? czy sprawdzono te deseczki, które na zeskoku są za cienkie i pękają? czy ktoś w rakcie treningów ma licencję i nadzoruje cały cyrk? Pisałem, że jeśli nie daj Boże (tfu, tfu, tfu) coś się stanie, to wtedy prokurator będzie pytał p.Bogusława J. i p. Artura R. o wszystko - włącznie z licencjami trenerskimi, nadzorem, odpowiedzialnością itp.
    Mam nadzieję, że chłopak szybko wyjdzie i że obrażenia są lekkie...
    Zdrowka, Młody i nie bój się dalej skakać!
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  4. Szybkiego powrotu do zdrowia mały!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ,Administrator obiektu na czas prowadzonych treningów powinien delegować pracownika Podstawowe pytanie kto prowadził nadzor w tym obsługę zraszania skoczni, czy prowadzona jest ewidencja wynajmu obiektu prowadzonych treningów czy też samowolkaI ostatnie co było bezpośrednią przyczyną wypadku .

    OdpowiedzUsuń
  6. W skoki narciarskie wkalkulowane jest ryzyko dlatego tez nalezy ze strony administratora dołożyć wszelkich staran mających na celu zapewnienie stałego nadzoru podczas treningów jak i zawodów, Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia młodemu zawodnikowi z Kremieńca Pozdr Radny

    OdpowiedzUsuń
  7. narzekacie na prezeske w do czego doszło deski na buli sie załamały chłokaka przyczymało na progu wpad na bule w te dzire i po sprawie teraz pan rudnicki powinien sie tłumaczyc i pan burmiszcz jak dbaj o skocznie zeby nie doszło do gorszej tragedi pan kiszka kupił tajsze deski i nawed ich nie zabezpieczył przed gniciem w wzioł pieniodze jak za te deski lepsze haha szkoda chłopaka bo wiem ze sobie radził ja na miejscu tych trenerów wzioł bym sie za dyrektora i burmiszcza niech oni odpowiadaja a po 2 skocznie o 3 lat nie maja homologacji bo wiem bo rozmiałem z członkiem PZN który je wydaje wiec bendzie nie wwesoło jak sie ktos za to wezmie młody zdrowiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pytań jest dużo,do tablicy będzie wywołany administrator obiektu, burmistrz... Chyba, że jak zwykle burmistrz wykręci się bólem głowy i wystawi na strzał dyrektora MGOKiSu.
    Oby chłopak nie miał żadnych poważniejszych urazów, a do wesela ślady się zagoją. Jest jeszcze coś takiego jak uraz psychiczny, ale to sprawa trenera.
    No i pamiętajmy, że to sport jednak obarczony pewnym ryzykiem, choć właśnie organizator powinien je zmniejszyć do minimum...
    No, ale to już zapewne będzie wyjaśnione niedługo i dowiemy się na blogu co i jak...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  9. Pisałem o takim prawdopodobieństwie już w maju, no i wykrakałem...:
    A może lepiej poczekać na śnieg... W końcu igielit się wytrze, deski w podłożu popękają do reszty, a przyjdzie śnieg i wszystko pięknie zakryje...
    Paranoją są 2 kluby w małej miejscowości. A już na paranoję zakrawa fakt zwolnienia trenera z licencją, którą można było potraktować nawet jako klasyczną "dupokrytkę". Jakoś p.Kiszka nie ujawnił swojej licencji, więc pewnie kopia leży już w szafie pancernej u dyrektora MGOKiSu, żeby ten mógł spać spokojnie. No, ale to dyrektor w znaczny sposób odpowiada za to, co się dzieje na skoczni. A już jak nie daj Boże coś się złego stanie, to już tylko on będzie odpytywany. Ale moja chata z kraja, tyle, że zawsze uważałem, że niektóre przepisy są po to, żeby ich przestrzegać, a nie, żeby wieszać je na gwoździu w kolibie przy skoczni.
    Obserwator z daleka

    27 maja 2010 18:34

    A tak nawiasem - jakiś czas temu część desek była wymieniana, tylko kupiono nie takie, jak trzeba... Kto kupował i kto montował?

    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekaw jestem nerwowej reakcji p.Bogusława J. i p.Artura R. W tej sytuacji zawody o puchar burmistrza powinny zostać odwołane albo natychmiast skocznia sprawdzona pod względem technicznym.
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  11. jaki to puchar burmiszcza jak on nawet 1Zł nie dał na nagrody i organizacje hahaha wstyd

    OdpowiedzUsuń
  12. Znowu szukanie sensacji nie wyszło z noclegiem to teraz upadek na skoczni i kręcenie afery.Przecież to nie pierwszy upadek okupiony kontuzją mieli taki zawodnicy z Sokoła, od Kiszki,a nawet zawodnik z klubu p.Zuby.Taki urok tego sportu jak i każdego innego że w każdej chwili można złapać kontuzje/ryzyko zawodowe/.Teraz śmieszne teorie o grubości desek itp.przecież ktoś odbierał obiekt i się podpisał pod protokołem odbioru.Może trzeba zbadać ilość kropli wody na igielicie?

    OdpowiedzUsuń
  13. ___________________________________
    zobaczycie jeszcze Bodzio na tej sprawie wypłynie politycznie, jeszcze nie wiem jak ale znając go to na pewno coś wymyśli.

    Skoczku z Ukrainy 3maj sie szybkiego powrotu na deski
    skoczek
    ___________________________________

    OdpowiedzUsuń
  14. Mały zdrowiej jak najszybciej !!!
    Jeszcze będzie z Ciebie drugi Szumbarets.

    A dlaczego boicie się napisac że akcja ratownicza przebiegała składnie i szybko bo dowodził nią pan w białej koszuli z modnym krawatem ???
    Widac to dokladnie na e...coś tam.
    Nic nie robi, stoi z boku, ale komendy wydaje że ho ho...

    OdpowiedzUsuń
  15. Pan w białej koszuli dowodzuił, ale pan w koszuli w kratkę (a któz to, bo nie wiem, nie znam osobiście) udzielał pomocy przedmedycznej nawet bez rękawiczek... Fachowiec...

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy pisze:
    "Znowu szukanie sensacji nie wyszło z noclegiem to teraz upadek na skoczni i kręcenie afery"
    Cóz, człowieku, puknij się w główke - każdy wie o ryzykach związanych z tym sportem, ale nie każdemu załamują się dechy podnogami! Administrator i organizator do MINIMUM powinni zmniejszyć możliwość wystapienia takiej sytuacji. Wystarczy popatrzeć na gnijące dechy, gołym okiem, nawet dla niefachowców, widoczny jest brak konserwacji.To nie sensacja - to zaniedbania, które doprowadziły do wypadku, dobrze, że nie gorszego! Mam nadzieję, że pan burmistrz znajdzie odpowiedzialnego i wyciągnie w stosunku do niego konsekwencje.
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.