czwartek, 9 września 2010

Biblioteka i Dom Kultury w Zagórzu odcięte od gazu

Jesienne chłody za pasem a budynek, w którym mieszczą się: Miejsko - Gminna Biblioteka Publiczna oraz Miejsko Gminny Ośrodek Kultury i Sportu (MGOKiS) w Zagórzu są odcięte od dopływu gazu.
Taki stan rzeczy trwa od 20 maja bieżącego roku kiedy to pracownicy Pogotowia Gazowego stwierdzili obecność gazu w piwnicy budynku. Ich interwencja nastąpiła po telefonicznym zgłoszeniu od kierownictwa zagórskiej biblioteki, której pracownicy poczuli woń gazu. Według informacji, które przekazał mi Zdzisław Płoch- kierownik Rejonu Dystrybucji Gazu w Sanoku, odcięcie gazu jest w takich wypadkach standardową procedurą. Przywrócenie dopływu metanu możliwe jest po tym jak administrator obiektu złoży pisemny wniosek, w którym potwierdzi, iż instalacja gazowa  biegnąca od głównego zaworu do urządzeń odbiorczych jest w odpowiednim stanie technicznym. Po sprawdzeniu szczelności instalacji, ponowny montaż licznika zużycia gazu może nastąpić z dnia na dzień i kosztuje około 100 zł. - Jak do tej pory, w tej konkretnej sprawie taki wniosek do nas nie wpłynął - stwierdza mój rozmówca.
- Stosowne pismo o przywrócenie dostaw gazu złożymy już niebawem. Interwencja Pogotowia Gazowego ujawniła przy okazji zły stan techniczny kotła gazowego, który w trakcie tegorocznych ulew został zalany (potwierdzają to zapisy w protokole gazowników)  przez wodę gromadzącą się w piwnicy. Naprawa tego kilkunastoletniego urządzenia ze względów ekonomicznych jest nieopłacalna dlatego też wspólnie z dyrekcją biblioteki wystąpiliśmy do Rady Miejskiej o wyasygnowanie dodatkowych środków na zakup i instalacje nowoczesnego a co za tym idzie ekonomiczniejszego pieca gazowego. Na to zadanie potrzebne jest około 35 tys. złotych - mówi Artur Rudnicki - dyrektor MGOKiS w Zagórzu

Wyjaśnienia udzielone mi przez obu moich rozmówców przeczą obiegowej opinii, sugerującej, iż odcięcie gazu było konsekwencją ulokowania obok pieca gazowego hydroforu przeniesionego tam w związku z utworzeniem klubu "OdNowa".


3 komentarze:

  1. Czy doroczny przegląd stanu technicznego obiektu dokonywał ten sam pan gminny inspektor budowlany, który w dopuscił do użytku skocznie narciarskie?
    >Bob Budowniczy<

    OdpowiedzUsuń
  2. Bob Budowniczy napisał:
    Czy doroczny przegląd stanu technicznego obiektu dokonywał ten sam pan gminny inspektor budowlany,
    Założę sie o flaszke bieszczadzkiej nalewki, że żadnych przeglądów nie robią, ani rocznych, anie pięioletnich, sprawdzanie stanu instalacji pewnie tez leży...
    A tak w związku ze skoczniami - ładnie maluja to stare próchno - będzie jak nowe na zakończenie kadencji...

    OdpowiedzUsuń
  3. i nawet pan K A wymienił 2 deski w ramach gwarancji oczywiście Żeby ktoś nie myślał że wziął kasę za wykonaną prace i materiał To wszystko w ramach GWARANCJI !!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.