czwartek, 23 września 2010

Dwie kadencje i dziękujemy! - PiS prezentuje zmiany w ustawach samorządowych

Warszawa, 21 września 2010

Wójt, burmistrz i prezydent miasta tylko na dwie kadencje.
Prawo i Sprawiedliwość prezentuje zmiany w ustawach samorządowych

Ograniczenie możliwości wyboru na funkcję wójta, burmistrza, prezydenta miasta, starosty i marszałka województwa do dwóch kadencji – to główne założenia projektu nowelizującego ustawę o samorządzie gminnym przygotowanym przez posłów Prawa i Sprawiedliwości.



Wybory wójta, burmistrza i prezydenta miasta oraz starosty powiatu i marszałka województwa dotychczas nie były objęte zakazem sprawowania tych funkcji przez okres więcej niż dwóch kadencji. Pełnienie funkcji samorządowych przez kilka kadencji jest niekorzystne ze względu na słabnącą kontrolę społeczną. Osoby sprawujące przez wiele kadencji funkcję np. burmistrza prowadzą stałą kampanię wyborczą, zamiast skupiać się na rozwoju lokalnej społeczności. Ze względu na brak ograniczeń w tej kwestii, wiele wartościowych osób nie startuje, ponieważ są przeświadczone, że nie mają szans w starciu z wieloletnim burmistrzem. Zmiany proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość dadzą możliwość przebicia się na forum publiczne nowych osób posiadających nowe pomysły na rozwój swojej gminy, województwa i powiatu. Ograniczenie liczby kadencji wpłynie dodatnio na jakość polskiego samorządu terytorialnego. Ograniczenie do dwóch kadencji dotyczy wielu urzędów w Polsce m.in. prezydenta. Taki zapis da możliwość niezbędnych zmian i zapobiegnie stagnacji we władzach samorządowych.
Prawo i Sprawiedliwość proponuje również poszerzenie katalogu sytuacji, w których zawieszenie wójta, burmistrza lub prezydenta w pełnieniu obowiązków następuje z mocy prawa. Projekt doprecyzowuje też przesłanki podjęcia uchwały o zawieszeniu. Rada Gminy zawieszałaby samorządowca w pełnieniu obowiązków, jeżeli uprawomocniłoby się wobec niego postanowienie o postawieniu zarzutów, wydane przez prokuraturę, w sprawie ściganej z oskarżenia publicznego za przestępstwo popełnione umyślnie, w sprawie czynu zagrożonego karą pozbawienia wolności. Zawieszenie następowałoby na czas trwania postępowania karnego. W związku z oskarżeniem prokuratorskim rady gminne byłyby zobowiązane do podjęcia uchwały o zawieszeniu w wykonywaniu obowiązków samorządowca. Nowelizacja Prawa i Sprawiedliwości pomogłaby wykluczyć praktyce sytuację „rządzenia zza krat”. W obecnym systemie prawnym jeżeli wójt, burmistrz, albo prezydent popadnie w konflikt z prawem (jest oskarżony np. o korupcję) nie ma żadnych instrumentów do tego, żeby w skuteczny sposób uniemożliwić mu dalsze potencjalne działanie na szkodę lokalnej społeczności.

oprac. na podst. materiałów z
Biura Poselskiego Marka Kuchcińskiego

6 komentarzy:

  1. zgodnie z zasadą że "prawo nie działa wstecz" te przepisy mogły by wejść dopiero w życie prawdopodobnie za dwie kadencje, Wszystko byłoby ok tylko dlaczego jak Pis było u władzy to tego nie zmieniło? obiecanki przedwyborcze nic więcej tylko puste słowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram takie rozwiązanie. Nie tylko ten przepis powinien dotyczyć wójtów, burmistrzów czy starostów. Trzeba sięgnąć niżej. Należy włączyć w to nawet dyrektorów szkół, bo wokół takie kolesiostwo panuje, że tego kraju nigdy nie podźwigniemy z moralnego upadku. Wszedzie utkana latami "pajęcza sieć". Nawet w Zagórzu szef/szefowa szkoły zatrudnił/ła swoje dziecko, choć mógł/mogła zatrudnić nauczyciela, który już tam wcześniej pracował. Kiedy powiemy takim praktykom - DOŚĆ!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, kolejna próba "krojenia" przez kolejną partię ustaw "pod siebie" - gdyby to kandydaci PiSu byli zdecydowanymi faworytami i obsadzali większość stanowisk, to pewnie w projekcie byłoby dożywotnie piastowanie stanowisk (no, do emerytury...) a kto wie, może wprowadziliby dziedziczność... :-)))
    Jeśli chodzi o zatrudnianie rodzin - to żadna ustawa tego nie zmieni, nepotyzm kwitł i kwitnąć będzie, zwłaszcza przy takim bezrobociu. Jeśli taki przypadek wystąpił, to sprawa do wyciągnięcia na światło dzienne i rozstrzygnięć dyscyplinarnych...
    A tak złośliwie - panią z kiosku też zatrudniać na góra dwie kadencje (ilu letnie???)bo sprzedała znajomej spod lady i poza kolejką aż TRZY pary rajstop... :-)))

    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten pomysł już wiele lat temu PiS proponował. Pamiętam to dokładnie. Wówczas ta partia była na topie, więc argument chybiony.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja pamiętam że wiele lat temu nie było PISu więc nie mógł proponować takich zmian. Może chodzi Ci o PC albo inny prokaczy konglomerat.

    OdpowiedzUsuń
  6. PiS był już w roku 2001. Kpisz sobie. Tylko po co?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.