wtorek, 26 października 2010

Artur Rudnicki wyjaśnia

Dosłownie przed chwilą otrzymałem telefon od Pana Artura Rudnickiego - Dyrektora Miejsko - Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu (MGOKiS) w Zagórzu, który w nawiązaniu do mojej publikacji pt. "Kasiorą w demokrację" przekazał mi bardzo pozytywne informacje. Jak się okazuje Pan Dyrektor Rudnicki jest rzecznikiem obniżenia stawek za wynajem administrowanych przez niego pomieszczeń na potrzeby kampanii wyborczej. Z zapewnień szefa MGOKiS-u wynika, iż radca prawny urzędu pracuje aktualnie nad tym aby taką obniżkę cen wpisać w odpowiednie ramy prawne. Do sprawy powrócimy.

6 komentarzy:

  1. Zapewniam że jeśli będą to przepisy "dziurawe" - czego spodziewam się po obecnym radcy - to skwapliwie z nich skorzystam i zorganizuję bardzo kontrowersyjną imprezę płacąc oczywiście zaniżone stawki. Jednocześnie deklaruję że nie wspomogę żadnego z kandydatów którzy skorzystają z tej oferty ponieważ takowych potraktuję jako tych którzy sami sięgnęli do mojej kieszeni. Panie Jurku, Panie Erneście tu moja deklaracja: Wyrażam gotowość partycypowania w kosztach wynajmu przez Wasze komitety wyborcze pomieszczeń gminnych dla celów wyborczych pod warunkiem że zaprotestujecie przeciwko "specjalnym cenom" wynajmu i nie skorzystacie z tej oferty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w to wchodzę, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Dziękuję za oferte wsparcia, ale za wszystko zapłacę sam. Jeśli ceny po obniżce będą oscylować powiedzmy na poziomie 100 zł to 266 zł jako wynik różnicy stawki pierwotnej i po obniżce przekaże na rzecz dzieci, które były adresatami "Kapeli serc" Jakuba Osiki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie dziękuję. Bardzo szlachetnie. Czekamy na następne deklaracje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż, płacone było zawsze, jeżeli urząd organizuje szkolenia członków komisji wyborczych, opłacane było udostępnianie lokali wyborczych ( na tzw. pastę do podłóg,koszt telefonów i "żarówkowe"). Komitety wyborcze organizowały spotkania we własnym zakresie, często były to "przestrzenie wolne", gdzie stał stolik i było byle jakie nagłośnienie... Jak ktoś miał fantazję, to wynajmował salę - czasem rzeczywiście dostawał nieodpłatnie, jak umiał żebrać...

    OdpowiedzUsuń
  5. Do Gościa z 10.58

    Pieprzysz.
    Podaj JEDEN przykład, czy w 2002, 2006 ktokolwiek i gdziekolwiek na terenie gminy płacił za wynajęcie sali w świetlicy czy DS na zebranie wyborcze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejny kulturalny się odezwał...
    że zacytuję:
    "Do Gościa z 10.58

    Pieprzysz.
    Podaj JEDEN "
    czy tam napisałem,że dotyczy to ZAGÓRZA? więc nie pieprz...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.