poniedziałek, 25 października 2010

Zagórskie akcenty: Pan Samochodzik i Klasztor w Zagórzu

Zainspirowany przez Artura Pałasiewicza z Warszawy uruchamiam nową, stała kolumnę blogową pt. "Zagórskie akcenty". W tej rubryce co jakiś czas będę prezentował: ludzi, historie, wytwory sztuki mające związek z naszym miastem. W pierwszym odcinku "Zagórskich akcentów" przedstawiam arcyciekawą książkę pt. "Pan Samochodzik i Klasztor w Zagórzu" autorstwa Jakuba Czarnika. Książkę można zamówić >klikając tu< Czy warto? Przeczytajcie Państwo recenzję autorstwa Artura Pałasiewicza...
Popularna swego czasu seria przygód tajemniczego pana Tomasza, z tytułu posiadania zaskakującego wszystkich wyglądem i możliwościami samochodu (odziedziczonego po wuju Gromille) zwanego "Panem Samochodzikiem", autorstwa Zbigniewa Tomasza Nowickiego (Nienacki - pseudonim twórczy, ur. 1929- zm.1994) doczekała się po śmierci jej twórcy kontynuacji. W mniej lub bardziej udany sposób kontynuowali serię inni autorzy - liczy ona już 104 tomy... Tom numer 104, autorstwa Jakuba Czarnika, poświęcony jest klasztorowi w Zagórzu i związanymi z nim legendami - w tym najważniejszą, związaną ze skarbem, ukrytym przez konfederatów barskich. Autor wykazuje się sporą znajomością historii klasztoru, daje opisy Zagórza, Sanoka (bar "SMAK" jest doskonale opisany...), choć już po Osławie trochę "pływa"... Co jest ważne - po odnalezieniu skarbu wznowione zostają prace związane z odbudową klasztoru i zostaje utworzone w dawnym budynku kordegardy muzeum klasztoru.
No cóż - oby kiedyś odbudowano choć kordegardę (to ten budynek po prawej stronie zaraz za bramą, częściowo odbudowany w latach 50-tych przez zakonników) i przystosowano ją dla obsługi ruchu turystycznego. Nie wiem, kim jest i gdzie mieszka Autor - ale uważam, że bardzo dużo zrobił dla promowania Zagórza. Choć książka jest napisana z myślą o młodzieży (tak jak cała seria), nie mogłem jej nie kupić i nie przeczytać - w końcu to choć w części, mój Zagórz, a klasztor to jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi - bo związany z moimi wspomnieniami z dzieciństwa i młodości...
Artur Pałasiewicz
Na poniżej prezentowanych fotografiach znajduje się pocztówka - cegiełka na odbudowę Klasztoru z autografem o. Józefa (Józefa Prusa) - gorącego orędownika odbudowy zespołu klasztornego

 

3 komentarze:

  1. czytałam.
    Pana Nienackiego nikt nie pobije, aczkolwiek tą pozycję też się fajnie czyta.
    Szkoda, że głównymi bohaterami są harcerze-społecznicy, których w Zagórzu jak na lekarstwo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Jurku ta książka jest w zagórskiej bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  3. Kampania wyborcza w toku, a mnie się zachciało męczyć p.Jurka o wstawienie informacji o tej książce... :-((( Nie ten czas... A poza tym czytelnictwo w Polsce zanika w dobie komputerów,tv itd. Statystyczny Polak czyta (różnie podają - dwie książki miesięcznie - wliczając w to uczniów i studentów, 1 w roku,a wogóle to około 40% nie czyta wcale) coraz mniej, biblioteki nie mają pieniędzy na uzupełnianie zbiorów... Ech... A mnie się na wspomnienia o klasztorze zebrało...
    Pamiętam, jak z nieżyjącym już Zbyszkiem właziliśmy w te podziemia, jak wypatrywaliśmy śladów tunelu, prowadzącego aż do Leska, tu, w ruinach, miałem pierwszą młodzieńczą (szkoła średnia)randkę - może Ona, w dalekich krajach, czasem sobie przypomni ruiny... Legendy związane z klasztorem - jedna z nich mówiła, że klasztor podpalono na polecenie cesarzowej Marii Teresy - ale drobiazg, bo cesarzowa już kilka lat nie żyła... Ech, łza się w oku kręci...
    AP

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.