wtorek, 2 listopada 2010

Pracy chleba dla wszystkich - oto mój cel

24 komentarze:

  1. To jest bomba. Przełom w Pisie, wiosna nadchodzi. Jurek jesteś najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super!! i tyle w temacie.

    OdpowiedzUsuń
  3. W PiS-ie widać zmiany,
    oby tak dalej.
    Brawo Panie Jerzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednym rapem PiS-u nie odmienisz ;-) Trzeba nas tu więcej młodych. Wszystko zależy od ludzi. Pozdrawiam i zapraszam do współpracy.
    Miłego Dnia Zagórzanie!

    OdpowiedzUsuń
  5. mniejmy nadzieję że nie upodobni sie Pan do jarka.
    A co do pierwszego komentarza: wiosna im nadejdzie jak jarek odejdzie:)

    wujek rymek

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest to wykluczone. W życiu prywatnym i zawodowym staram się być zawsze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Panie Zuba proszę przedstawić plan realnych działań zmierzających do przyciągnięcia inwestorów prywatnych. W Pańskim programie wyczytałem jedynie jeden pozytywny i realnie mogący wpłynąć na polepszenie klimatu inwestycyjnego w gminie punkt: "Stworzenie i promocja w sieci "Powiatowego Banku Ofert Inwestycyjnych".
    Proszę powiedzieć ile będą kosztowały pańskie pomysły na budowę kompleksu narciarskiego, pociągu retro? Ile na ten cel zamierza Pan wyciągnąć z budżetu gminy od podatników? Jakie będą koszty utrzymania (koszty utrzymania kadry zarządzającej tymi projektami, koszty remontów, organizacji imprez i bieżących wydatków na funkcjonowanie)? Rozumiem, że to jest Pańskie hobby i marzenia, ale jeśli nie będą przynosić zysku a tylko straty to finansowe to dlaczego chce Pan je realizować z pieniędzy publicznych, z kieszeni podatników? Takie pomysły to typowy przykład pasywów. Nie rozumiem dlaczego promuje je Pan jako aktywa mające przynosić korzyści finansowe dla mieszkańców gminy? Proszę wytłumaczyć jak chce Pan na tym zarobić? Przecież żaden poważny biznesmen nigdy by nie wyłożył złamanego centa na takie zabawki bo to najlepsza droga do bankructwa. Przemysłem rozrywkowym nie powinien zajmować się samorząd. Stwórzcie dogodne warunki dla rozwoju firm prywatnych, produkujących konkretne rzeczy które będą sprzedawane w Polsce i za granicą. Ludzie zaczną więcej zarabiać, wydawać, nakręcać lokalną koniunkturę. Wtedy pojawią się prywatni inwestorzy którzy zagospodarują tą nadwyżkę w budżetach domowych i zainwestują sami prywatne pieniądze w biznes rozrywkowy. Ludzie sami zapłacą za takie usługi, a Pan chce pod przymusem (no bo podatki musimy płacić) zabrać pieniądze i wpakować w interes który nigdy nie zarobi na siebie. A obciążenie budżetu gminnego tymi zabawkami zablokuje zdolność gminy do przyciągania inwestycji prywatnych firm!

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie Jurku: A w życiu politycznym udawać będzie Pan kogoś innego?

    OdpowiedzUsuń
  9. http://www.youtube.com/watch?v=DgB2bomTIjc

    Tyle w temacie O.S.T.R już dawno to rozgryzł!!!

    serfer

    OdpowiedzUsuń
  10. POZA KILKOMA SLOGANAMI KTÓRE NIC NIE ZNACZĄ COŚ MOŻNA TAM USŁYSZEĆ ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Panie Jurku, mistrzostwo świata :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powinno być prawidłowo;
    pracy, chleba i igrzysk... Ale pewnie po wyborach okaże sie kto i kim poobsadza wolne stołki... Pewnie znów będą to sami bezpartyjni fachowcy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe ile urlopu ma szefostwo urzędu do wykorzystania. Czy oby w razie przegranej znowu kasa nie wypłynie z gminnej kasy za niewykorzystane urlopy?

    OdpowiedzUsuń
  14. Panie Jurku, nie od dzisiaj wiadomo ze PIS jest na lewo od socjalistów/ Pracy i chleba, pewnie jeszcze chodźmy na barykady. A konkretniej Panie Jerzy , konkretniej. Chwytliwe hasło. Dla wszystkich praca i pieniądze. Tylu już to obiecywało. Jak Pan chce to zrobić. Otwierając deficytową kolejkę, może jakiś koncercik z gitarą ?. Jeżeli jest to program na Pana i PISu działalność to ja dziękuje. Następny proszę.
    na celu

    OdpowiedzUsuń
  15. Szanowni Państwo wielu wyśmiewa moją ideę pociągu retro natomiast w kontekście zmian zachodzących na kolei wychodzi mi na to, że ten produkt turystyczny już niedługo pozostanie jedynym argumentem na rzecz utrzymania linii Łupków - Zagórz. Kolejka Bieszczadzka wypracowuje w ostatnich latach zysk powtarzam zysk netto oscylujący w granicach 1 000 000 zł. Mam kilka opcji co do organizacji i finansowania tego biznesu. Powtarzam biznesu, bo jestem przekonany że kolej retro z czasem stałaby się przedsięwzięciem rentownym. O szczegółowych rozwiązaniach i osobach, za nimi stojących napiszę już niebawem. Przytyk z gitarą w tle przyjmuję z pokorą,ale uważam iż Zagórz ma potencjał, który stwarza możliwość organizacji imprez przekładających się na miejsca pracy dla wielu zagórzan. Ubolewam na tym, że Zakucie leży odłogiem. Finansowo - gospodarczy potencjał tego miejsca mam stestowany wspólnie z zagórskimi Strażakami

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeżeli to jest taki świetny pomysł to proszę założyć swoją firmę i realizować go z własnych pieniędzy ku uciesze całej lokalnej społeczności. Skąd wziąć pieniądze? Jeżeli zyski netto będą takie wysokie jak Pan zakłada to proszę namówić na sfinansowanie tego pomysłu jakichś biznesmenów. Inna możliwość to niech pan założy firmę na newconnect. Ciekawe czy uda się Panu namówić do kupna akcji swojego pomysłu wytrawnych finansistów! Nikt Panu nie stoi na przeszkodzie do realizacji swoich marzeń! Tylko, że jest jeden mały problem. Jak Pan zbankrutuje (co jest pewne na 99%) to odpowiedzialność finansową ponosi jedynie Pan. Natomiast sięganie po pieniądze podatników ma to do siebie, że najwyżej jak nie wyjdzie ten projekt to powie Pan, że trudno chciałem jak najlepiej ale się nie udało, albo, że ktoś lub coś przeszkodziło. I kasa ulotniła się. Dodatkowo istnieje ogromne niebezpieczeństwo, że te skocznie i pociągi (nie wspomnę o imprezach) co roku będą wyciągać kasę z budżetu gminnego na ich funkcjonowanie. Z innej beczki. Słyszał Pan może kiedyś o takim ekonomiście jak Bastiat? Nie sądzę. On jako pierwszy opisał takie zjawisko "co widać a czego nie widać". Czyli przekładając na nasz grunt gminny: Jeśli wyciągnie Pan pieniądze z podatków (podatki płacą ludzie i firmy miejscowe) to powstanie piękny kompleks skoczni, piękny pociąg retro i mnóstwo imprez. Ludzie powiedzą: o jakie fajne zabawki. Tylko, że nie widać tego co by było gdyby pozostawić te pieniądze ludziom i firmom. Zamiast bezużytecznych zabawek ludzie mogli by kupić sobie więcej chleba, więcej komputerów itd... firmy mogłyby więcej zainwestować w produkcję, podnosić swoją konkurencyjność, ZATRUDNIAĆ więcej pracowników, wreszcie więcej firm by powstawało. Dlaczego więcej firm by powstawało? No bo popyt wewnętrzny gminy zwiększyłby się. Stworzyłby się dobry klimat inwestycyjny. A Pan chce na zafundować za nasze własne pieniądze swoje marzenia. Samorządy lokalne i w ogóle nie są od tego aby podejmować za ludzi decyzje na co ludzie mają wydawać swoje pieniądze! A tak na koniec to ponawiam swoje pytanie: jak Pan chce tworzyć dobry klimat dla inwestorów prywatnych w naszej gminie??? Jak Pan zamierza przyciągać do naszej gminy takich inwestorów???

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeżeli to jest taki świetny pomysł to proszę założyć swoją firmę i realizować go z własnych pieniędzy ku uciesze całej lokalnej społeczności. Skąd wziąć pieniądze? Jeżeli zyski netto będą takie wysokie jak Pan zakłada to proszę namówić na sfinansowanie tego pomysłu jakichś biznesmenów. Inna możliwość to niech pan założy firmę na newconnect. Ciekawe czy uda się Panu namówić do kupna akcji swojego pomysłu wytrawnych finansistów! Nikt Panu nie stoi na przeszkodzie do realizacji swoich marzeń! Tylko, że jest jeden mały problem. Jak Pan zbankrutuje (co jest pewne na 99%) to odpowiedzialność finansową ponosi jedynie Pan. Natomiast sięganie po pieniądze podatników ma to do siebie, że najwyżej jak nie wyjdzie ten projekt to powie Pan, że trudno chciałem jak najlepiej ale się nie udało, albo, że ktoś lub coś przeszkodziło. I kasa ulotniła się. Dodatkowo istnieje ogromne niebezpieczeństwo, że te skocznie i pociągi (nie wspomnę o imprezach) co roku będą wyciągać kasę z budżetu gminnego na ich funkcjonowanie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z innej beczki. Słyszał Pan może kiedyś o takim ekonomiście jak Bastiat? Nie sądzę. On jako pierwszy opisał takie zjawisko "co widać a czego nie widać". Czyli przekładając na nasz grunt gminny: Jeśli wyciągnie Pan pieniądze z podatków (podatki płacą ludzie i firmy miejscowe) to powstanie piękny kompleks skoczni, piękny pociąg retro i mnóstwo imprez. Ludzie powiedzą: o jakie fajne zabawki. Tylko, że nie widać tego co by było gdyby pozostawić te pieniądze ludziom i firmom. Zamiast bezużytecznych zabawek ludzie mogli by kupić sobie więcej chleba, więcej komputerów itd... firmy mogłyby więcej zainwestować w produkcję, podnosić swoją konkurencyjność, ZATRUDNIAĆ więcej pracowników, wreszcie więcej firm by powstawało. Dlaczego więcej firm by powstawało? No bo popyt wewnętrzny gminy zwiększyłby się. Stworzyłby się dobry klimat inwestycyjny. A Pan chce na zafundować za nasze własne pieniądze swoje marzenia. Samorządy lokalne i w ogóle nie są od tego aby podejmować za ludzi decyzje na co ludzie mają wydawać swoje pieniądze! A tak na koniec to ponawiam swoje pytanie: jak Pan chce tworzyć dobry klimat dla inwestorów prywatnych w naszej gminie??? Jak Pan zamierza przyciągać do naszej gminy takich inwestorów???

    OdpowiedzUsuń
  19. Skoro kolejka bieszczadzka tak dobrze prosperuje to dlaczego turyści mieliby wybrać akurat Zagórz? Przecież to konkurencja z wieloletnim doświadczeniem i marką. Dlaczego turysta miałby wybrać retro a nie bieszczadzką? Koniec końców rozłoży Pan nie tylko gminny budżet ale i bieszczadzką kolejkę ... nikt na tym nie zarobi, a koszty poniosą podatnicy. Powtarzam jeszcze raz: biznesem niech się zajmują prywatni inwestorzy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlaczego turyści wybrali by Zagórz?
    1. Bo jadąc w Bieszczady turysta i tak musi przejechać przez Zagórz.
    2. Bo pociąg retro w odróżnieniu od kolejki bieszczadzkiej pojedzie na Słowację i każde inne miejsce Polski lub Europy. Np na Parowozjadę do Wolsztyna lub Chabówki
    3.Ten projekt ma spore szanse na samofinansowanie się. Całkowicie nie rozumiem dlaczego traktujecie go na zasadzie kukułczego jaja podrzucanego na siłę samorządowi.Mam kilka pomysłów na formę organizacyjną tego przedsięwzięcia. Przedstawie je niebawem. W ich kontekście wasze obawy o budżet gminy są płonne.

    OdpowiedzUsuń
  21. "spore szanse na samofinansowanie się" ??????? to ma być podejście do biznesu??? Biznes musi być pewny!!! Jeśli przedsiębiorca (którym Pan nie jest i nigdy nie będzie) zakłada, że ma spore szanse na powodzenie a nie uważa, że sukces finansowy jest pewny to to jest szaleniec. Ale każdy ma prawo robić ze swoimi pieniędzmi co chce, a Pan rości sobie prawo do pieniędzy podatników!!! Jeżeli podatnicy (niezależnie czy gminni czy z budżetu państwa) mają ochotę na ryzyko "gdzie jest szansa" to niech sami je podejmują. A Pan próbuje siłą (no bo podatki każdy musi płacić pod przymusem) zabrać pieniądze wypracowane przez podatników i bawić się...

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdyby Pan przyszedł z takim pomysłem do jakiegoś prywatnego inwestora aby sfinansował ten pomysł i powiedział mu, że konkurencja z wyrobioną wieloletnią marką nie jest zagrożeniem dla pańskiego pomysłu, oraz, że "ten projekt ma spore szanse na samofinansowanie" to by Pana wywalił za drzwi, a sekretarce zabronił Pana wpuszczać do firmy i odbierać telefony.....

    OdpowiedzUsuń
  23. jakie to jest żałosne, panie burmistrzu...
    wystarczyła minuta z kilkoma sekundami, aby zostało zawarte całe sendo pańskiego ... pan wybaczy trudno to nazwać rządzeniem
    Jedna minuta ...
    A portal internetowy e... coś tam, to chyba jest sowicie wynagradzany skoro takie bajki z 1001 nocy opowiada.
    Mam nadzieję, że ludzie już przestali wierzyć w takie opowiastki.
    A tak na poważnie w tym spocie jest zawarta cała czteroletnia prawda.

    OdpowiedzUsuń
  24. Napiszę coś z punktu widzenia turysty, od wielu lat częstego bywalca Zagórza.
    W swojej wypowiedzi z 3 listopada 2010 10:24 Pisze Pan, że "turysta jadąc w Bieszczady musi przejechać przez Zagórz".
    I to jest prawda, musi.
    Ale jadąc w Bieszczady autem, nie zatrzyma się w Zagórzu, bo jest tylko przejazdem.
    Jadąc koleją czy PKSem też nie zostanie w tym mieście, bo jedzie w jakieś miejsce docelowe.

    Turysta musi mieć chęć przyjechania DO, podkreślam DO Zagórza, a nie do zaglądnięcia tam po drodze w Bieszczady. Ta kolejka z jednej strony może być niezłym chwytem. Coś takiego funkcjonuje w Trzebiatowie w woj. zachodniopomorskim. Fajna, powolna wąskotorówka.
    Z drugiej strony jedna kolejka to za mało.
    Proszę przeszukać internet pod kątem informacji nt. Zagórza. Parę zdjęć sprzed lat. Na stronach www ostatnie wiadomości z września, albo ostrzeżenie o burzach z czerwca... dobrze, że na Pana stronie ciągle coś nowego się pojawia.
    Dla osoby, która nie zna okolicy, to są informacje, że to miasto śpi, nic się tu nie dzieje.
    Nawet fora internetowe zajmują się jedynie poprzednimi wyborami i przepychankami pomiędzy Panami J i Z.
    Kiepsko jest z bazą noclegową, z informacją turystyczną.
    Zjeść nie bardzo jest gdzie. Jakieś piwiarnie są, ale żebym rodzinnie z dziećmi na obiad mógł pójść, albo na lody... trzeba do Sanoka pojechać.
    Pozdrawiam, życzę sukcesów i fajnych pomysłów na rozruszanie okolicy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.