poniedziałek, 8 listopada 2010

W Rzeszowie trwa strażacka gala z udziałem wicepremiera Waldemara Pawlaka


Najofiarniejsi podkarpaccy strażacy oraz przedstawiciele innych służb zaangażowanych w walkę z tegoroczną powodzią otrzymali odznaczenia państwowe i resortowe. Po tej części uroczystości nastąpi uroczyste przekazanie nowoczesnych wozów strażackich zakupionych w ramach RPO.

3 komentarze:

  1. Najweselsze jest to, że wszyscy politycy wszystkich opcji są teraz strasznie zajęci - odsłanianie, otwieranie, przecinanie, wręczanie. I każą ludziom wierzyć, że to nie jest kampania wyborcza,no, przedwyborcza. Ze swojego podwórka znam przypadek (inwestycja naprzewciwko moich okien) - w 2009 ogłoszono przetarg, srodki były, wygrała firma XYZ, ogrodziła teren płotem, cos tam spychacz porobił i... koniec. Inwestycję przesunięto na rok 2010 - no bo niby pora roku. Ale gdyby firma zaczęła w terminie - to skończyć powinna w lipcu-sierpniu. No i zero prasy,radia,telewizji - a tak było, jak władze miasta i dzielnicy uroczyście przecinały, wciskały guzik, a wiadomość poszła w świat, jaka to ta rządząca partia dobra,że taki wspaniały obiekt sportowo-rekreacyjny walnęła! Ale że na terenie dzielnicy hektar dachów (a pewnie lepiej) na budynkach komunalnych wymaga wymiany - no tak, ale jak to odsłonić i przeciąć wstęgę??? No i kiepsko z dołu widać... Zakłamanie niezłe...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam bardzo serdecznie Obserwatora z daleka na tym forum i ciesze sie,ze powracasz z bardzo trafnym i obszernym komentarzem.Czniaj tego ignoranta z nikad.Bardzo liczymy na terenie gminy na Twoje bardzo ciekawe komenarze.Pozdrawiam i do "poczytania"

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za dobre słowo... czasem klawiatura świerzbi w palce, czasem trudno się powstrzymać, ale... Te malutkie w skali kraju wydarzenia w Zagórzu mają swoje odbicie do góry - a raczej inaczej, patologia płynie z góry, ryba psuje się od głowy... Tym na górze uchodzi tyle, to kto zwróci uwagę na maluczkich na dole... WY macie zwrócić uwagę! Choć wiem, że to, co piszę, to głos wołającego na puszczy. Zatraz jestem posądzany o układy rodzinne albo rąbany, że będę musiał na kolanach przepraszać wybitnego trenera za to, że z uporem maniaka pytałem o jego licencję, żeby jak już, to wszystkich (Sokół, Zakucie) mierzyć jedną miarką...
    Władza, jak się okazuje, wszędzie jest taka sama - tylko jedna działa w skali milonów, a druga - w skali tysięcy. Ale zasady działania mechanizmów są takie same. Obrzydliwie podłe, oszukańcze...
    Obserwator z daleka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.