czwartek, 9 grudnia 2010

Komisja Rewizyjna o skoczniach i wyciągu narciarskim w Zagórzu

Głośny wypadek na skoczni narciarskiej w Zagórzu z 6 sierpnia br. zapoczątkował ciąg wydarzeń, których zwieńczeniem stała się kontrola Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Zagórzu dotycząca funkcjonowania Ośrodka Sportu i Rekreacji "Zakucie" administrowanego przez Miejsko - Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Zagórzu. Skocznie po kompleksowych pracach remontowo - konserwatorskich są obecnie gotowe do użytkowania. W oczekiwaniu na śnieg zapraszam do lektury kluczowych zapisów protokołu pokontrolnego. Aby zapoznać się z  ich treścią  >kliknij tu<

42 komentarze:

  1. Za Bogusława to niektórzy mieli klawe życie. Żyć nie umierać. Moja roczna emerytura jest niedużo większa od fuchy pana inspektora :-(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jurku, będą Cię ścigać jak Julka Assange ale tak trzymaj. Wpłyń na urząd żeby na bieżąco publikował uchwały, ogłoszenia itd. Wiesz sam najlepiej że na publikację potrzeba zaledwie kilku minut od momentu podpisania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kto ma mnie ścigać i za co? To są ustalenia Komisji rewizyjnej a nie moje. Standardy w kwestii obiegu dokumentów i szerokopojętej polityki informacyjnej urzędu można i należy poprawić

    OdpowiedzUsuń
  4. Jurek, chcę abyś odpowiedział mi na jedno pytanie , mianowicie z kim była podpisana umowa zlecenie - (prace porządkowe i konserwatorskie ).Co zaś dotyczy Pana Barańskiego to jasno wynika z tego protokołu , iż przekroczył swoje kompetencje czyli Panie Burmistrzu należy temu panu wręczyć trzymiesięczne wypowiedzenie , lub dobrze by było aby sam rozwiązał umowę o pracę za porozumieniem stron .
    Ciekawy też jestem , kto dokonywał obmiaru dróg do asfaltowania , czy był to Pan Barański czy też inny mały biały dupelek ?
    ZAGÓRZANIN

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tym ściganiem to oczywiście żart i absolutnie swoim wpisem nie chciałobym sprowokować jakiejkolwiek nagonki na Twoją osobę. Taka paralela. On też tylko opublikował nie swoje dokumenty :-)

    Odnośnie urzędników samorządowych to ich obowiązki wynikają z ustawy i jest to m.in. (posiłkowałom się wikipedią):

    Obowiązki urzędnika:
    Do podstawowych obowiązków urzędnika należy dbałość o wykonywanie zadań publicznych oraz o środki publiczne, z uwzględnieniem interesów państwa oraz indywidualnych interesów obywateli.

    Do obowiązków należy w szczególności:
    przestrzeganie prawa,
    wykonywanie zadań urzędu sumiennie, sprawnie i bezstronnie,
    informowanie organów, instytucji i osób fizycznych oraz udostępnianie dokumentów znajdujących się w posiadaniu urzędu, jeżeli prawo tego nie zabrania,
    zachowania tajemnicy państwowej i tajemnicy służbowej w zakresie przez prawo przewidzianym,
    zachowanie uprzejmości i życzliwości w kontaktach ze zwierzchnikami, podwładnymi, współpracownikami oraz w kontaktach z obywatelami,
    zachowanie się z godnością w miejscu pracy i poza nim,
    sumienne i staranne wypełnianie poleceń przełożonego,
    pracownik samorządowy jest obowiązany złożyć oświadczenie majątkowe na żądanie pracodawcy, a w przypadku niektórych pracowników (np. wydających decyzje administracyjne) także co roku.

    Pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym podlega okresowym ocenom kwalifikacyjnym, dokonywanym przez bezpośredniego przełożonego. Obejmuje ona w szczególności wywiązywanie się przez urzędnika z obowiązków wynikających z zakresu czynności na zajmowanym stanowisku pracy. Ocena jest sporządzana co najmniej raz na dwa lata.

    Sprawa okresowych ocen jest niezwykle frapująca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Umiem jeździć taczkami, trzymać łopatę i miotłę.

    Startuję do konkursu na jeżdżenie taczkami i trzymanie łopaty i miotły.

    Wygrywam.

    Ale spisują ze mną umowę na sprzątanie Zagórza.

    A za jeżdżenie taczkami, trzymanie miotły i łopaty spisują ze mną umowę o dzieło za zilkanaście patoli.

    Tak w skrócie to działało.

    DLACZEGO NIKT NIE PÓJDZIE Z TYM DO PROKURATURY ????????????????

    Poza tym stworzenie protokołu - zwłaszcza takiego w którym NIC nie ma - jest prostsze i łatwiejsze niż moja robota.

    ILE JESZCZE TAKICH "UMÓW" NABIJAJĄCYCH KIESĘ WYBRAŃCOM PODPISAL BOGUSLAW J. ?????


    A może ktoś z kimś dzielił się kasiorką ???

    A może i nie ???



    wert.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziwna sprawa ale nr. były za darmo więc nie wiem z kąt te koszty , na paliwo więcej wydali niż ja wydaje na dojazdy samochodem do pracy a mam 5 km. , następnie kto widział te remonty i kiedy one się odbywały??? a bywałem tam parę razy w tygodniu . Ale jaja !! Może i był zakup ale na pewno nie na skocznie !!!Jaka zieleń przecież tam są samo siejki i mnóstwo chwastów które nigdy za dyr. Rudnickiego nie były wykoszone . Kosił je ostatni J Pałasiewicz jak był tam administratorem . Wydaje mi się że to nie do końca jest sprawdzone jedynie papiery komisja sprawdziła a faktury można załatwić A środki konserwujące aż tak nie znikają więc proponuje to bardziej dokładnie sprawdzić !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. To super że skocznie gotowe a kto trenuje ?? a i jeszcze jedno mój syn chce skakać na nartach ale czy ja mam gwarancję że nic mu się nie stanie z powodu złego stanu skoczni bo słyszałem że deski są pozałamywane co może doprowadzić do tragedii kto mi da gwarancję ????

    OdpowiedzUsuń
  9. Szanowny Zagórzaninie
    Kimkolwiek jest zleceniobiorca, o którego pytasz to takich osób powinno pracować na "Zakuciu" przynajmniej jeszcze dwie i to w wymiarze pełnoetatowym. Techniczna degradacja obiektów, którą ujawnił wypadek na skoczni to efekt braku takiej 2-3osobowej ekipy pracowników technicznych, którzy na bieżąco zajmowaliby się konserwacją, naprawami i przygotowaniem obiektów do zawodów.
    Jedną z takich osób mógłbyś być ty, gdyby nie to, że ponad 12 tys. zł poszło na "fuchę" Szanownego Pana Inspektora. Pomijając aspekt etyczny jego zachowania to nie popisał się on jako fachowiec. 5 maja ocenił stan obiektów jako zadawalający i niewymagajacy ingerencji. Zaledwie trzy miesiace później okazało się, że skocznie dosłownie wołały o pilne ale w sumie bardzo proste prace konserwatorskie typu: wymiana drewnianego mocowania torów najazdowych, wymiana zbutwiałego odeskowania, instalacja aluminiowych listw ochronnych na krawędziach torów. Zdumiewające jest to, że bezpośrednio po wypadku Pan Inspektor zamiast wymiany drewnianej podbudowy zalecił...szlifowanie krawędzi torów najazadowych z blachy nierdzewnej, co spowodowało, że stały sie one ostre jak żyletki nie mówiąc o ich narażeniu na korozję. Z wykształcenia średniego jestem technikiem i trudno mi pojąć takie postepowanie

    OdpowiedzUsuń
  10. Jerzyk proszę o szczerą odpowiedź. Czy ta twoja publikacja nie jest przygrywką do powrotu na stołeczek dyrektora MGOKiS-u?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten temat powraca niczym bumerang. Wielokrotnie, publicznie dementowałem tę plotkę. Zrobię to jeszcze raz. Otóż oświadczam wszem i wobec, iż nie czyniłem, nie czynię i nie będę czynił zabiegów o wspomniane stanowisko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziwne w sierpniu deski były po gnite ?? parę elementów wymieniono i nagle już jest ok Czy są protokoły z z nadzoru budowlanego powiatowego??? I kto dopuścił skocznie do użytku ??? Teraz może krzywdę zrobić sobie nie Ukrainiec tylko nasze dziecko i co wtedy ??? Moim zdanie to powinno być sprawdzone a nie eksperemętować na cudzych dzieciach SAMI SOBIE TAM SKACZCIE I ŁAMCIE NOGI!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. kierowca mechanik naprawił skocznie ale jaja a nadzorował pan prezes-trener ale jaja!!! Układy -układziki!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. do 19:46!

    A czym pacanie sie różni polskie dziecko od ukraińskiego?, sie pytam, no chyba, że Twoja matka najadła sie śniegu i urodziła takiego bałwana jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobitnie ale prawdziwie. Stop wszelkim szowinizmom zwłaszcza na skoczniach narciarskich. Jak śpiewa Majka Jeżowska - wszystkie dzieci nasze są

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie ważne kto robił ważne że zrobił.
    z poważaniem:
    Jerzy Zuba - dyplomowany technik - mechanik (specjalność naprawa i eksploatacja pojazdów samochodowych)

    OdpowiedzUsuń
  17. ___________________________________
    09.35
    Dzięki
    ___________________________________skoczek

    OdpowiedzUsuń
  18. Do "członka PIS-u" Wszelkie decyzje personalne co do pracowników UG Zagórz są w gestii Pana Burmistrza Nowaka. Pańskie rewelacje zrobiły na mnie raczej przeciętne wrażenie, ale sprawę rozeznam bo pierwszy raz o niej słyszę. A co do kwestii mojego rzekomego upodobania cenzury i braku odwagi to zachęcam Szanownego Kolegę PIS-owca do rozpoczęcia blogowania pod własnym imieniem i nazwiskiem

    OdpowiedzUsuń
  19. Panie Jerzy, o jakiego PiS-owca chodzi, bo nigdzie nie znalazłem jego komentarza?

    OdpowiedzUsuń
  20. Członek PISu Skoro nie zamieściłeś mojej wypowiedzi to znaczy że jednak cenzyra działa na całego,po pierwsze taryfikator jest \urzędowy i obowiazuje w całej Polsce a po drugie czy ja pisałem o Burmistrzu Nowaku chyba ,trzeba dobrze czytać to ......... ........ robił taki przekret aby wynagrodzic swojego" uchala". Zobaczymy czy sprawa ujrzy światło dzienne chyba nie bo stary układ w Urzędzie pozostał i ma się dobrze,nawet cenzura mu nic nie zrobi . Do czasu nagłośnienia sprawy wolę pozostać anonimowy. Gdy sprawa ujrzy światło dzienne podam następne jeszcze bardziej ciekawe ale tym razem naprawdę bez cenzury. Pozdrawiam Członek PISu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Osoba Pana Burmistrza Nowaka nie ma nic do rzeczy zarówno z całą sprawą, jak i z moja decyzją o nieopublikowaniu twojego komentarza. Jeśli potwierdza się twoje rewelacje Pan Burmistrz Nowak będzie zmuszony podjąć odpowiednie decyzje personalne. Twój komentarz nie został opublikowany gdyż zawiera poważne oskarżenia, których nie poparłeś żadnymi dowodami. A jeśli nawet poparłbyś to Mój blog nie jest prokuraturą a ja nie jestem prokuratorem. Jeśli powziąłeś wiadomość lub podejrzenie o możliwości popełnienia przestępstwa to wiesz gdzie masz się udać i co zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  22. "Anonimowy", nie rób kolejnego obciachu. To nie sztuka podpisywać się logo PiS-u. Więcej odwagi, mniej sensacji!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Panie Jurku, a odnośnie decyzji personalnych, kiedy coś się ruszy, bo tydzień minął, a niektórzy nadal siedzą na swoich stołkach i w dodatku nic nie robią, mam nadzieję, że niektórzy na gwiazdkę dostaną już rózgę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To pytanie nie do mnie. Nie jestem kadrowcem w UG Zagórz. A rózgi? ...oj niektórym by się bardzo przydały ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. "Anonimowy" podpisujący się "Członkiem PiS-u" zostanie sprawdzony i dostanie baty. Nie podpisuję się, by nie wystraszyć "członka PiS-u". Później podam prawdę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiem Panie Jurku, ale gdyby coś zaczęło się dziać, to mam nadzieję, że Pan szybko o tym poinformuje lokalną społeczność :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakoś komisja rewizyjne przypadkiem przeoczyła, że pracownik Mariusz K....... tez zarobił w Gminie ok. kilkunastu tysięcy zł.Ale ta cenzura chyba działa tylko w jedną stronę.A tak po prawdzie jesteś
    my juz w posiadaniu ciekawych kopii rachunków i faktur,kiedy to Dyrektorem MGOKiSu był cenzor Jerzy Zuba oj bawiło sie na koszt Gminy,to pieczenie baranów i inne charce-bardzo ciekawa tresć Zagórzanie się trochę zbulwersują,no ale kto mieczem wojuje ten od miecza ginie...Członek PISu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie przypominam sobie jakoś faktury za pieczenie barana. Wszelkie moje wydatki na polecenie Pana Jacka Zająca drobiazgowo sprawdzały m.in. UKS oraz Prokuratura Rejonowa w Sanoku
    Jeśli twój komentarz był obliczony na zastraszenie mnie to jesteś ogromnym baranem... ;-)
    Szanowny Członku PiS-u

    OdpowiedzUsuń
  29. To ciekawe, że Pan Zając mógł wydawać polecenia nawet UKS i Prokuraturze.

    OdpowiedzUsuń
  30. Sorry przejęzyczyłem się. Nie na polecenie J.Z. ale na jego wniosek

    OdpowiedzUsuń
  31. Puk puk Te Pisowiec jesteś jeszcze tam? Podeślij mi że skany tych imprezowych faktur, bo chciałbym zrobić zestawienie moich rzekomych szaleństw w MGOK-u ze stanem obecnym. Dla mnie będzie to trochę obciach bo w nakładach na zabawy kol. Rudnicki wydaje się nie do pobicia ;-)
    A ciekawskiego w sprawie ile Pan Radny Pałasiewicz pracuje a ile ma wolnego odsyłam do źródła

    OdpowiedzUsuń
  32. Panie Jerzy , prawda na pańskim blogu ma dwa wątki : mojszy i najszy .
    W przypadku mojszego brak Panu odwagi aby puścić mój komentarz ?
    Czyżby tak bardzo chronił Pan swojego kolegę ?
    Będę pilnował godzin pracy pana radnego.

    OdpowiedzUsuń
  33. Sedno Pańskiego komentarza oddałem dosłownie w moim ostatnim zdaniu. A co do bloga. Poziom tematyka nie odpowiadają? Kolejny raz apeluję zakładajcie Państwo Anonimowi własne blogi a jeśliście tacy odważni i bezkompromisowi napewno odbijecie mi czytelników ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Muszę Panu powiedzieć , iż przed wyborami był Pan naprawdę rzetelnym i obiektywnym dziennikarzem , teraz wszystko szlag trafił !

    OdpowiedzUsuń
  35. Według mnie ostatni komentarz ma się nijak do rzeczywistości, ale żyjemy w wolnym kraju i każdemu wolno wyrażać własne opinie.
    Tak czy inaczej serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Hehehe... komnpleksowe prace... jakie i kto i za ile ??? a nadzór budowlany dopuścił???
    fajowo się dzieje...
    jak pisał taki góralski ksiądz z Podhala - jest prawda,tyz prawda i gówno prawda...
    poczekamy, zobaczymy, kto komu i co wywlecze na wierzch...

    OdpowiedzUsuń
  37. Wczoraj albo przedwczoraj chłopaki wywlekali na skocznie siatki na śnieg. Jak wywlekli znaczy się, że skoki będą. I to tyle by było apropos wywlekania... przynajmniej z mojej strony ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Poprawnie pisze się a'propos...

    OdpowiedzUsuń
  39. Panie Jurku, ależ musisz się Pan z "uczonymi" żyłować....

    Anonimowy z 20.54 !!!

    Poprawnie pisze się " à propos " - "uczony" nieuku...;-)

    pzdr.

    wert

    OdpowiedzUsuń
  40. Dzięki wert taka to psia służba dziennikarza obywatelskiego. Jeden znudzony drugiemu za dużo cenzury trzeci znów jakimiś za przeproszeniem... barańskimi kwitami straszy. Czwarty za prof. Miodka chce robić. Ale kocham ten cały zagórski folklor ;-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bene vertat, quod agis!

    wert.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.