Blog - nowe otwarcie, witajcie w mojej pralni!

Witam po długim milczeniu przerywanym co jakiś czas "zapychaczami" w postaci  lokalnych newsów niniejszym postem chcę powrócić do regularnego blogowania w nowej formule. Co się zmieni? Po pierwsze z nagłówka mojego bloga znika hasło "Jerzy Zuba o Gminie Zagórz bez cenzury". W mojej obecnej sytuacji zawodowej tak być musi. Dlaczego? Nie można być obiektywnym recenzentem poczynań danej instytucji jeśli jest się w niej zatrudnionym i to na dodatek w komórce organizacyjnej zajmującej się.... promocją ;-) "Czwarta władza" czyli media z założenia mają sprawdzać, niedowierzać, kontrolować każdą władzę. To zadanie w odniesieniu zagórskiego magistratu pozostawiam Szanownym Koleżankom i Kolegom Dziennikarzom oferując współpracę.
O czym wobec tego będzie mój blog? I skąd ten nieco przewrotny tytuł? Otóż w mojej internetowej "pralni" zamierzam nie tyle prać, co regularnie wypierać mózgi (nie wyłączając własnego) z kołtuństwa, stereotypów, bylejakości, apatii i przekonania, że w naszej Polsce gminnej i powiatowej i tak się nic nie uda. 
Swój przekaz w pierwszej kolejności chciałbym skierować do moich partyjnych Koleżanek i Kolegów z Prawa i Sprawiedliwości działających na terenie powiatu sanockiego. Niestety środowisko to od lat pogrążone jest w marazmie i niemocy, co skutkuje m.in. tym, że stutysięczny powiat nie ma w polskim parlamencie własnego przedstawiciela z PiS - co smutniejsze nie ma swojego przedstawiciela w ogóle.  Taki stan rzeczy dziwi tym bardziej, iż Podkarpacie nie bez przyczyny bywa nazywane matecznikiem prawicy. Dlaczego tak się dzieje?
Moim zdaniem przysłowiowy... PI(e)S pogrzebany jest w

zbytniej uległości obecnych władz powiatowych PiS wobec partyjnej "góry", która wydaje się traktować nasz powiat jako "ziemię niczyją" gdzie nie rujnując poselskich i senatorskich budżetów można uzyskać dodatkowe głosy na wagę zwycięstwa. Poprzez mówiąc delikatnie bardzo oszczędne finansowanie sanockiego biura PiS, poprzez taką a nie inną obsadę miejsc na listach wyborczych dba się aby "gwiazd" i "gwiazdeczek" z ościennych ośrodków nie przyćmił ktoś rodem z ziemi sanockiej. 
Jako szeregowy, ale oddany sprawie działacz PiS pragnę wyrazić swoją zdecydowaną dezaprobatę dla  takiego stanu rzeczy! Swój pogląd na powyżej zasygnalizowane kwestie przedstawiłem osobiście podczas piątkowego (11.05) zebrania powiatowego zarządu PiS w Sanoku. Myślę, że w kontekście zbliżających się wyborów do lokalnych struktur PiS nieunikniona staje się debata na temat przyszłości partii w naszym regionie. Liczę w niej na mocny głos tych środowisk, które nie boją się marzyć i pracować na rzecz Sanoka jako silnego centrum polskiej prawicy - także tej spod znaku Solidarnej Polski, Stowarzyszenia Ziemia - Sanocka.pl, sanockiego Sokoła i innych ugrupowań o prawicowym rodowodzie. Sanoka silnego siłą: indywidualności, talentów, wiedzy i doświadczeń mieszkańców naszej, sanockiej ziemi. Wszystkich Tych, którzy myślą w podobnych kategoriach serdecznie zapraszam do współpracy.